Z pamiętnika sneakerheada: moja esencja podróży, czyli co wkładam do plecaka

A Ty, co uważasz za najważniejsze elementy kiedy ruszasz w podróż?

Nie umiem wysiedzieć na tyłku. Ledwo wróciłem do Polski, już miałem myśli o trzech wyjazdach. Przynajmniej trzech – Lizbona, Paryż i Zakynthos. Lizbona siedzi mi w głowie od dawna, muszę w końcu tam pojechać, bo wiele osób poleca mi stolicę Portugalii. Zakynthos jest dla mnie miejscem magicznym, jak ogólnie cała Grecja, kiedyś byłem niezwykle przeciwny temu kierunkowi, ale wystarczył ten pierwszy raz na greckich wyspach, by chcieć wracać. Naprawdę można tam odpocząć. Zakynthos ma miejsce, które interesuje mnie jak cholera – Zatoka Żółwi. Mój kolega Zielak, mówił mi zresztą, że żarcie jest przemiło tanie, podobnie alkohol no i zabawa jest przednia.

Paryż? Nie wybieram tego miasta, bo mi się podoba, wybieram je z innych powodów. Ten powód to Quai54. Pewnie nie pojadę, bo obowiązków na głowie jest bardzo dużo, ale ciągle myślę, bo eksploracja Paryża po raz kolejny może być ciekawa.

Eksploruję, wybywam, choć jestem też cholernie wygodny w moich wyborach. Pisząc ten tekst urodził mi się jeszcze jeden pomysł. Wygląda on tak.

Samochodem, albo na dwa auta w 6 osób. Jak nigdy. I do tego pewnie trasą dłuższą, przez Ingolstadt i Monachium, ale odbijając z Norymbergii, aby odwiedzić przyjaciół. Tam mnie jeszcze nie było. Ale nie o tym dziś, dziś o …

Esencja i myśli

Tylko wiesz gdzie leży problem każdego wyjazdu? Gdzie zwykle prześcigam się z myślami? Co spakować. Masz to? Myślisz, co trzeba zabrać?

Ja też. Przejdę za chwilę płynnie do tego na co czekasz, czyli jakie buty wkładam do walizki lub na nogi kiedy jadę. Ale najpierw inny rodzaj esencji. Mam kilka rzeczy, które wkładam do plecaka absolutnie zawsze i są to:

[pullquote]

Pro tip

Szczoteczkę i pastę do zębów miej zawsze w plecaku. Trust me.

[/pullquote]

  • iPad
  • Macbook
  • power bank
  • ładowarki do laptopa i telefonu
  • notatnik
  • okulary przeciwsłoneczne
  • nawilżone chusteczki
  • krople do oczu
  • słuchawki

 

Generalnie taki standard. Niektóre detale mogą Cię zdziwić, jak chusteczki czy krople do oczu, ale uwierz, warto. Czasem w plecaku ląduje też GoPro, zapasowe, jednodniowe soczewki kontaktowe, czy książka lub Kindle. Wolę książkę, ale w podróży niestety lżej i wygodniej jest z Kindlem. Biorę też … plastry. Uwierz mi, czasami buty potrafią płatać figle, Patrycja i Ilona miały ze mnie lekką bekę jak wrzucałem story z Nowego Jorku, ale serio – zawsze mam je przy sobie. To taki mały odpowiednik prezerwatyw z młodości.

Potem pakuję to, w czym będę chodził – ale nie, to nie jest jeszcze ten moment na buty, jeszcze chwilę. W tym miejscu nie będę wskazywał konkretnego produktu, ale zawsze, ale to zawsze biorę w trasę najwygodniejsze rzeczy, spodnie, które zajmują w plecaku/walizce mało miejsca, bluzę ciepłą, wygodną i najlepiej z dodatkowymi kieszeniami, ostatnio także coś, co w jakiś minimalny sposób jest w stanie ochronić mnie przed deszczem.

[pullquote]

Pro Tip – kocham karty

Ale mam ze sobą zawsze trochę gotówki obowiązującej w danym kraju. Przydaje się np. w taxi

[/pullquote]

Zatrzymam się na chwilę w temacie bluzy – pokochałem miłością podróżniczą Nike Tech Fleece na full-zip, ale tą specyficzną, która ma tyle kieszonek, że mieści mi się tam wszystko. Cholernie droga, ale cholernie dobra. W środku zapinanych kieszeni są dodatkowe, w lewej dwie kieszonki, w prawej jedna, gdzie można spokojnie schować card-holder, paszport, słuchawki, trochę gotówki spiętej klipsem, wsadzić telefon. Takie schowki są szczególnie przydatne przy przemieszczaniu się środkami komunikacji miejskiej, dlatego też lubię Carharttowe krótkie spodenki cargo.

Dobra, ale powiedz jakie buty bierzesz …

Kiedyś o tym wspominałem, po jednym z wyjazdów do Barcelony. W tym, w którym opisywałem przebyte na piechotę kilometry. Zwykle składam sobie pewien zestaw, dostosowuję go do kilku rzeczy. Przede wszystkim do tego, jaką mamy porę roku, temperaturę, czy będzie padało, czy nie. Nigdy nie ma stuprocentowej pewności, ale lepiej być przygotowanym. Ale w związku z tym, że pogoda zaskakiwała mnie bardzo często, to złożyłem swój set idealny.

Tyle tylko, że ten idealny set to raczej typ butów, który ze sobą zabieram, a nie konkretne modele. Biorę ze sobą zawsze buty na upalne dni takie, które ochronią moje stopy przed deszczem.

Najczęściej do walizki wpada takie zestawienie

  • Air Jordan I OG – w obojętnie jakiej kolorystyce, czasem zamiast wersji wysokiej, biorę ze sobą niską
  • adidas z podeszwą Boost – nie ma znaczenia, czy jest to Ultra Boost, czy Yeezy, czy Future
  • Nike Air Max na full poduszce – LD Zero H, Flyknit czy nawet 95 OG

[pullquote]

Buty na wyjazd wybieram bardzo świadomie – biorę pewniaki

[/pullquote]

Wybieram bardzo świadomie i przede wszystkim wybieram pewniaki, które minimalizują dwa czynniki:

  • zmęczenie stóp po wielogodzinnym łażeniu
  • obcieranie

Tego drugiego czasami nie udaje mi się unikać, stąd w plecaku zawsze mam ze sobą wspomniane już plastry, ale także skarpetki wyższe niż moje ulubione no-show. Tak na wszelki wypadek, jakby trzeba było chronić Achillesa.

Serio? AJ I?

Tak. Wiem, że może Cię to dziwić, bo but wydaje się być ciężki i niewygodny, ale to jeden z lepszych kompanów podróży jakich mam. Byłem z nimi w Amsterdamie, Dubaju, Nowym Jorku, wersja low jeździ ze mną do Barcelony i przyznam szczerze nigdy mnie nie zawiodły. Czasem jest w nich trochę ciepło, ale wyobrażenie o gorącu w tym bucie, jest mocno przesadzone. Przy +30 w Dubaju żyłem w nich normalnie.

Jeśli wyjazd jest tylko na plecaku, biorę jedne, wygodne buty, które dopasowuję do pogody. Tak było np. w Londynie. Jeśli jest tematycznie, to dopasowuję się do tego, ale nie zapominam o dwóch czynnikach wytłuszczonych w tym tekście: wygoda i pogoda

I ciekawostka

Jadąc za granicę, przypinam do plecaka, który biorę jeden pin – UNFAIR – zdobyty w Berlinie. Dlaczego? Bo ma idealne ostrze do wyjęcia tacki do karty w iPhone czy iPadzie, aby podmienić SIM na tam obowiązujące. Obecnie, przy zniesieniu roamingu i tych chorych cen, może to nie być potrzebne. Przynajmniej w Unii Europejskiej, dalej poza UE, trzeba będzie sobie radzić. Jeśli nie masz pina, wsadź do plecaka … spinacz biurowy. Zdjęcie plastiku daje możliwość na wyjęcie tacki – przynajmniej w większości przypadków, czasem bowiem spinacz może być nieco grubszy.

Related Posts

Krótka historia znużenia – tylko kot mnie pobudza

Luty 7, 2017

Luty 7, 2017

A dupa. Oszukałem w tytule – nie będzie o znużeniu. To znaczy będzie, ale od innej strony ? Nie wiem,...

Z pamiętnika sneakerheada: Tak i nie dla kolekcji EQT

Styczeń 28, 2017

Styczeń 28, 2017 1

Cześć. Chciałem podzielić się z Tobą pewną obserwacją. Obserwacją dotyczącą kolekcji EQT od adidas, która nie dość, że miała głośną...

Z pamiętnika sneakerheada: Macuser i kicksoholik w podróży

Sierpień 13, 2017

Sierpień 13, 2017

Co zabierasz ze sobą w drogę? Szczególnie za granicę? Zadajesz sobie to pytanie chociaż raz w roku? No to ten...

Kolekcjoner Tłuszczu: 7,5 kilograma w dół

Październik 31, 2017

Październik 31, 2017

… a to jeszcze nie koniec. To dopiero początek – w zasadzie, żeby być dokładnym, to jestem w 1/4 drogi....

New York Trip – trasą kilku fajnych sklepów

Czerwiec 19, 2017

Czerwiec 19, 2017 2

Wzorując się na tym co można było przeczytać na blogu po moim pobycie w Londynie otrzymujesz ode mnie szybki przegląd...

Czy adidas Yeezy Boost 350 V2 to najbardziej przehajpowany but tego roku?

Listopad 16, 2017

Listopad 16, 2017 1

Bo mi się nudzi, bo miałem ochotę i generalnie uważam, że warto porozmawiać, ale nie przywiązuj się – masz prawo,...

Z pamiętnika sneakerheada: słabe jest to co robicie z tym pokoleniem

Maj 25, 2018

Maj 25, 2018 6

Niezbyt często komentuję takie wydarzenia, ale mam wrażenie, że zacznę, bo wydaje mi się, że żyjemy w świecie, w którym...

Goście z Vetements się z ciebie śmieją, a ty płacisz

Lipiec 8, 2018

Lipiec 8, 2018

Uwielbiam tych, którzy wpadają pod topór mody, wydają gruby hajs tylko po to, aby zaistnieć wśród ludzi, których najczęściej widzą...

Jak to było stać w kolejce po Air Jordan VI Maroon?

Grudzień 5, 2015

Grudzień 5, 2015 3

Nie było kolejki. Nie było hajpu. Przecież to tylko szóstki, co więcej to szóstki, których na nogi nie włożył Kanye...

Z pamiętnika sneakerheada: z Rottenbergiem na słuchawkach

Marzec 2, 2017

Marzec 2, 2017 2

Nie musiałem długo czekać na kolejną, po tym jak Małpa zdropował swoją długowyczekiwany krążek – Małpa Mówi. Rottenberg na słuchawkach...

Air Force 1 i Nowy Jork? Czemu nie …

Czerwiec 13, 2017

Czerwiec 13, 2017 4

Opowiem Ci dziś krótką historię mojego najbliższego wyjazdu. Kierunek, który obieram, kierunek, który urodził się szybko po powrocie z Barcelony, zilustruję...

Przestać hejtować. Jesteśmy tym zmęczeni

Styczeń 2, 2017

Styczeń 2, 2017 6

Jakie trendy chcesz, żeby umarły w przyszłym roku? Ja chcę aby umarło jedno. O czym za chwilkę. Kuki pisał o...

Ludzie oszaleli na punkcie posiadania – hype jest niezdrowy

Kwiecień 17, 2017

Kwiecień 17, 2017

Stop z zakupami wynikającymi z hajpu – przemyśl to! Na Highsnobiety pojawił się ostatnio ciekawy wywiad, w którym odpowiedź na...

Wielkie Fuck Off dla takich marek jak Bape czy Supreme

Czerwiec 20, 2017

Czerwiec 20, 2017 5

Pokazuję wielkiego faka Supreme, nieco mniejszego skierowałem w stronę Bape. Mam kilka rzeczy jednej i drugiej firmy, podobała mi się...

Kolekcjoner Tłuszczu: Jak zacząć biegać:

Marzec 4, 2018

Marzec 4, 2018

Pewnie gdzieś tam, daleko, daleko od nas amatorów, istnieje trening, który wielkie grono ekspertów uznało za idealny dla kogoś rozpoczynającego...

Comments

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *