Z pamiętnika sneakerheada: To byłby but z cyklu Game Over

Nie wiem czy da się dorwać coś powodującego szybsze poruszanie się neuronów w Twoim mózgu. Po prostu nie wiem.

Dopisałem się do tego losowania, dopisałem się z myślą, że ten but będzie mój. Choć może wcale go nie potrzebuję, ale … chcę go mieć.

Nie wiem jak to jest możliwe, ale nawet pomimo tego, że wszystko co fajne obecnie, to niby inne firmy, tak Nike dalej ma w rękawie kilka asów, którymi doprowadza do płaczu i masowego rzucania komputerami, osoby w centralach innych firm. Śmiem twierdzić, że Air Jordan I x Off-White to but najważniejszy, najbardziej pożądany, jaki tylko pojawi się w tym roku. Nie ma opcji na nic większego, mocniejszego, niezwykłego. Cokolwiek by to nie było.

Nike dalej to potrafi, potrafi to w w sposób standardowy dla siebie, standardowy dla wielu – zróbmy limit, pokażmy buta na nogach kilku gwiazd, dajmy go Michaelowi Jordanowi, zróbmy na nim niezwykłą personalizację – markerem. Niech te gwiazdorskie podpisze sam projektant, a potem puszczajmy zdjęcia w świat. I pamiętajmy, zróbmy limit, cholerny, pieprzony limit. O wiem, może nawet dajmy możliwość kupienia go w kilku miejscach na świecie. Kupienia fizycznego, ale jednocześnie dajmy szansę wszystkim, którzy chcą go mieć. Połączmy świat offline i online – niech zapisują się online, ale jak będą chcieli kupić, to czeka ich wycieczka do Nowego Jorku, Paryża, Londynu. A co, niech będzie w tym trochę przygody.

I wiesz co, ja pewnie nie czułbym takiego podniecenia tym butem, a następnie pewnie rozczarowania, gdybym mógł kupić je online. Zapisałem się, wylosowali, wysłali. Jak otrzymam informację pozytywną o wylosowaniu mego zgłoszenia, spakuję plecak i polecę do Londynu. To wszystko dodaje temu butowi magii, otoczki, która powoduje, że zdobycie go będzie jeszcze bardziej zapadające w pamięć.

Game over?

Wiem, że wielu pewnie czai się na buta tylko po to, aby go sprzedać, bo cena będzie zapewne kosmiczna. Stawiam w okolicach 10 tysięcy złotych, albo i lepiej. I wcale nie życzę Wam szczęścia. Wczoraj podczas kilku minut rozmowy z kumplem zdałem sobie sprawę z tego, że Air Jordan I x Off-White może być butem, który zamyka sneakerheadzką karierę. Kupujesz i wcale nie musisz mieć nic szczególnego więcej. Takich butów jest mało, malutko. Air Jordan IV x Eminem x Carhartt, Air Jordan IV x Undefeated, Air Mag. Niewiele tego.

Ja sobie życzę wejścia na poziom Game Over – daj znać jak poszło!

Related Posts

Z pamiętnika sneakerheada: jak to było stać w kolejce po NMD Bape

Styczeń 12, 2017

Styczeń 12, 2017

Chujowo. O tak. Czyli już wiesz jaki był wynik tego równania w walce pomiedzy mną, a tym wspaniale działającym systemem...

Poznajcie legendę – oto Bobbito Garcia

Listopad 27, 2016

Listopad 27, 2016 4

Jeśli nie wiesz kim jest Bobbito Garcia, to nie wychodź z bloga i tego tekstu, nie zamykaj okienka. Wyjmij słuchawki...

Z pamiętnika sneakerheada: Tak i nie dla kolekcji EQT

Styczeń 28, 2017

Styczeń 28, 2017 1

Cześć. Chciałem podzielić się z Tobą pewną obserwacją. Obserwacją dotyczącą kolekcji EQT od adidas, która nie dość, że miała głośną...

Czy Big Baller Brand to ściema?

Październik 8, 2017

Październik 8, 2017

Mnie osobiście ta cała sytuacja z marką Big Baller Brand zaczyna nieco bawić. Dziś potestuję formę, której do tej pory...

Z pamiętnika sneakerheada: Jak to było stać w kolejce po Jordan IV Pure Money

Maj 14, 2017

Maj 14, 2017

Żart. Taki mało śmieszny i generalnie trochę tragiczny żart. Pure Money leżą w sklepach, leżą w Nike. Po prostu. I...

Z pamiętnika sneakerheada: złamię swoje zasady i będę się spóźniał

Grudzień 5, 2017

Grudzień 5, 2017

Uwielbiam kino. Długo czekałem na ten moment, rezygnuję z telewizji w domu, aby częściej być w kinie – zostawiam sobie...

Krótka historia stania w wirtualnej kolejce – czyli o Jordan Ultimate Gift of Flight

Grudzień 23, 2014

Grudzień 23, 2014 2

Oto krótka historia stania w wirtualnej kolejce. Wielu nie dało rady, poległo na polu walki, obeszło się smakiem i nie...

5 typów butów, o których trzeba pamiętać: istota balansu w kolekcji

Październik 12, 2015

Październik 12, 2015

Mający na swoim koncie nieco więcej punktów doświadczenia uczestnicy sneakergry mogą znaleźć tylko szczątkowo przydatne dla nich informacje. Ci, którzy dopiero...

Z pamiętnika sneakerheada: Nike Air Max 93 to olbrzymie rozczarowanie

Luty 15, 2018

Luty 15, 2018

Chciałem pominąć ten tekst, oszczędziś sobie powrotu do myśli o tym bucie, ale widzę, że z kilku powodów po prostu...

Londyn trip – tropem Assassin’s Creed

Kwiecień 7, 2017

Kwiecień 7, 2017

Podróżowaliśmy pieszo. Jak w Assassin’s Creed – tak, tej grze. Nie skakaliśmy po dachach, choć próby wejść w dziwne miejsca...

Z pamiętnika sneakerheada: otrząsnąłem się z AM97

Kwiecień 23, 2017

Kwiecień 23, 2017 1

Jedyną rzeczą w ostatnich sześciu miesiącach, której pragnąłem bardziej niż Nike Air Max 97 była zmiana diety, co w efekcie...

Ludzie oszaleli na punkcie posiadania – hype jest niezdrowy

Kwiecień 17, 2017

Kwiecień 17, 2017

Stop z zakupami wynikającymi z hajpu – przemyśl to! Na Highsnobiety pojawił się ostatnio ciekawy wywiad, w którym odpowiedź na...

Z pamiętnika sneakerheada: stary i dobry serial oglądam

Maj 25, 2017

Maj 25, 2017

Nie masz planów na majówkę, siedzisz w domu z gorączką w weekend? Szukasz czegoś już klasycznego, co można odpalić, aby...

Z pamiętnika sneakerheada: Bred Toe to niezwykły pokaz siły polskiego charakteru

Marzec 2, 2018

Marzec 2, 2018 1

Byłem i jestem niezwykle zdumiony tym, co wydarzyło się podczas wcale nie tak głośnej premiery Air Jordan I Bred Toe....

Z pamiętnika żołnierza: Kwatera Główna Kanye Westa

Sierpień 24, 2015

Sierpień 24, 2015

Po przedwczorajszych bitwach o kolejne Jezuski postanowiłem powertować po internecie i dokładnie przyjrzeć się co nowego słychać w obozie adidas...

Comments

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *