fbpx

Wielkie Fuck Off dla takich marek jak Bape czy Supreme

Twórca treści. Dziennikarz. Entuzjasta komunikacji społecznej, promotor #jkdn i sneakerhead. Biegacz i golfista amator. Zakochany w rekreacji. Siódme poty pisarskie wylewa też na TT (@szczepanradzki), a fotki pokazuję tu insta -> @szczepanradzki

Dodaj komentarz

Comment as a guest.

  1. No, nareszcie jakiś głos rozsądku!!!! Ja nie wiem jak można się podniecać zwykłą bluzą czy kurtką tylko dla tego, że ma napisane „supreme” i kosztuje 3 x tyle ile jest warte? Zawsze mi się wydawało, że tu chodzi o to żeby się wyróżnić, pokazać coś nowego czego nie ma nikt, a nie wjebać do internetu fote w ubranku którego nazwa wpisana w google wypluwa tyle fot, że trzeba cały dzień stracić żeby je wszystkie przewinąć!
    Zamiast tego wyszukujcie niskoseryjne marki streetwearowe polskie, czeskie, ruskie, niemieckie nawet. Połączcie to z fajnym butem i jedźcie na imprezy do Nowych Jorków, Londynów Bangkoków czy innych Czarnobylów, cykajcie foty, wrzucajcie do netu i niech leszcze w supreme zastanawiają się co to jest takiego zajebistego!

  2. W stacjonarce w Londynie jest zupełnie inaczej, sprzedawcy w sklepie byli uprzejmi, sami zagadaywali, nawet nie w temacie samego kupna, a nawiązania jakiegoś tematu z klientem.

Read Next

Sliding Sidebar

Kim jestem.

Twórca treści, dziennikarz. Entuzjasta komunikacji społecznej i kontrastów. Autor bloga kolekcjonerbutow.pl, promował wiele inicjatyw związanych ze światem sneakersów oraz streetwearu. Zakochany w szeroko pojętej rekreacji i sporcie – wychowany na koszykówce. Uwielbia limitowane edycje nie tylko butów. Entuzjasta podróży, książek, patrzę na świat inaczej. Degustuję alkohol, szwędam się po knajpach, piję dobrą kawę i uważam, że nie ma nic cenniejszego niż przeżycia.

Znajdź mnie w social media

Facebook

Newsletter