Oto pierwsza w Polsce recenzja Nike PG 2 w kolorystyce OKC i pierwsza w ogóle, którą znajdziesz w naszym kraju.

Oto też recenzja kilku najważniejszych rzeczy, które warto wiedzieć o Nike PG 2, a także w ogóle o koszykarskiej linii Nike. Rzeczy, które opisuję z perspektywy czasu, a także tego co teraz robi Nike, biorąc jako przykład, nowy but Paula Georgea.

KUP NIKE PG 2 W NIKE

Kierunek i wygląd

Lubię kierunek, który obrało nike basketball jeśli chodzi o wygląd buta. Kiedyś wspominałem o tym dość mocno, że pragnę powrotu koszykarskich, klasycznych butów. Butów, które mają jedno przeznaczenie – zapewnić nam odpowiedni komfort podczas gry. Wynikało to przede wszystkim z okresu, kiedy firmy namiętnie serwowały nam plastikowe buty do basketu i myślały, że jest to fajne. Przez chwilę i my uważaliśmy, że jest to bardzo ok. Wszystko minęło w momencie kiedy nasze palce poczuły jak twardy jest plastik, kiedy musiały hamować podczas zmiany kierunku na tym twardym materiale. Na skórze, zamszu i tym podobnych, nie bolało tak bardzo.

Materiały

Nike PG 2 kontynuują starą i nową tradycję w Nike Basketball, powrotu do klasycznych materiałów, miękkich i przyjemnych. Cholewka buta zbudowana jest z dość szorstkiego z zewnątrz meshu, ale w środku kompletnie tego nie czuć, bo wyściółka jest pierwszej klasy. Generalnie grubość i twardość meshu to w moim odczuciu wynik próby stworzenia konstrukcji wytrzymującej crossovery. Dodatki na cholewce są interesujące, bo w tylnej części OKC mamy zamszowy panel, którego nie było w świetnej edycji i kolaboracji z Playstation. W moim odczuciu ten zamsz wypada lepiej niż świecący plastik w PS, choćby dlatego, że nie sprawia wrażenia taniego – a takie zarzuty przy PS dało się słyszeć. Poza tym, mało ostatnio jest wtrąceń zamszowych w butach do koszykówki, raczej mamy właśnie plastik czy tkane sploty Flyknit, można więc w pewien sposób mówić, że jest to taki mini zabieg premium. No i dla mnie świetny detal, mini-swoosh na palcach.

Ciekawostki konstrukcyjne

Nike zdecydowało się na delikatną zmianę konstrukcji i zrezygnowało z paska, który był w PG1. Dlaczego? Podobno firma otrzymywała sporo informacji o tym, że but pasuje tylko na bardzo wąską stopę i praktycznie niemożliwym jest granie w nim, jeśli posiada się nieco szersze stopy.

Zamiast paska, mamy więc taki jakby dodatkowy, zewnętrzny panel, do którego umocowane są sznurówki. Nazywa się to cudo Adaptive Lockdown i pomaga w stabilizacji stopy w bucie podczas manewrów.

Zastosowano też ciekawy system wiązania. Na górze i dole mamy klasyczne wiązanie, ale w środku, jest dodatkowa, zewnętrzna skuwka, która – z tego co zdąrzyłem zauważyć – działa niemal jak Flywire. Dostarcza ona kolejnych kilku procent stabilizacji stopy w bucie, aby ta nie latała jak na karuzeli. Ponadto dodaje też modelowi nieco zęba, coś w bucie się dzieje i dzieje się całkiem ciekawie.

Ja osobiście bardzo lubię też wewnętrzne poduszki dookoła kostki, podobało mi się to w innych modelach Nike Basketball (np. HyperDunk 2017) podoba się i tutaj, fajnie i przyjemnie działa to na moją psychikę.

Więcej powietrza

W bucie nie ma poduszki na pięcie, ale za to powiększono tę na palcach z 8 do 10 mm. Dla tych, którzy nie potrzebują amortyzacji na pięcie, bo grają przodem stopy – często rozgrywający i niscy gracze – będzie to idealne rozwiązanie. Ciekawi mnie natomiast to, że nie wprowadzono do buta poduszki React. To byłoby coś nieco wybijającego PG 2 wśród obecnych modeli koszykarskich Nike, a raczej nie byłoby droższe niż Zoom.

Inne ciekawostki PG 2

Na bucie znajdziemy też kilka innych interesujących elementów. Zacznę od tego, jak wygłupiłem się przy logotypie PG 2 na Instagramie. Pierwsze zdjęcia tyłu buta, które widziałem w internecie, pokazały mi, że na plecach, na języczkach, jest numer 13, z którym gra George. Na Insta, stwierdziłem, że Nike zmieniło coś w  produkcji  i zamiast numeru, na języczkach, jest logotyp PG. No to uwaga. Jest jedno i drugie. Na lewym bucie mamy PG, na prawym numer 13. Po otrzymaniu paczki, z braku czasu, oglądałem tylko lewego buta, gdy po dwóch dniach wyjąłem z niej prawego, oh, co za zaskoczenie mnie spotkało.

Inne smaczki to na przykład napis POPS na lewym  bucie i MOM na prawym – na pięcie. Dodatkowo od wewnętrznej strony na obu butach jest też imię córki PG, które brzmi Olivia. Jest też liczba 93552, która jest kodem pocztowym Kalifornii, a dokładnie Palmdale. Jak wiemy, Paul George pochodzi właśnie stamtąd.

Podsumowując ten budżetowy but do koszykówki

Wydaje mi się, że Nike PG 2 oraz Kyrie, to najlepsze obecnie propozycje koszykarskie jakie ma dla nas Nike. Buty są w świetnej cenie, jak na dobrze sprawujący się but do basketu i do tego sygnowany nazwiskiem niezłego gracza. Oba sprzedają się pewnie lepiej i budzą większe zainteresowanie niż obecne modele LeBrona, które kosztują krocie.

Opinie wokół rynku mówią, że PG 2 to budżetowy but koszykarski. Ja tak nie uważam, uważam, że to NORMALNA cena za but do koszykówki. Obecnie wszystko w przedziale 400-500 PLN, to cena znośna praktycznie dla każdego, kto chce kupić but do basketu i mieć niezły model.

Jeśli masz okazję kupić je obecnie w USA, to polecam, bo przy obecnym kursie dolara, są prawdziwą kradzieżą zgodną z prawem – 110 dolarów vs 469 PLN.

Daj znać w komentarzach co myślisz o tym bucie.