Adidas dokumentuje powrót Derricka Rose’a po kontuzji. Rose w kwietniu zerwał więzadła w lewym kolanie. 12 maja przeszedł operację i rozpoczął mozolną rehabilitacje. Lekarze twierdzili, że do gry może nie wrócić nawet przez rok, ale ostatnio okazało się, że koszykarz czyni znaczne postępy i na parkiecie być może pojawi się już w lutym.

Powiecie, że to tylko marketing, ale dla Rose’a to chyba jednak coś więcej. W czwartek podczas światowej premiery butów sygnowanych jego nazwiskiem – D Rose 3 – popłakał się po obejrzeniu jednego z klipów z serii The Return, długo nie mógł nic powiedzieć.

A co do butów. Do sklepów trafią 4 października (na całym świecie), sugerowana cena w USA to 160 dol. Wykonane są z syntetyków i nubuku. Jako pierwsze zadebiutowały kolorystyki Home i Away, a do końca 2012 roku wyszło jeszcze siedem innych wersji kolorystycznych. Podoba mi się podeszwa, która ma charakterystyczne adidasowe pasy w kontrastującej barwie, które zaczynają się jeszcze na pięcie.
Ciekawostką jest też to, że Rose ma teraz swoje logo, które możecie zobaczyć na języku D Rose 3. Co przedstawia? „Trzy płatki róży układają się w literę D, w której środku umieszczono numer 1 – z takim Rose gra w Chicago Bulls”.

Środek buta, a w zasadzie język od wewnętrznej strony ma wyrysowane drzewo genealogiczne Rose’ów oraz drogowskaz.

73rd i Paulina Street to skrzyżowanie ulic w dzielnicy/na osiedlu Eaglewood, gdzie wychował się Derrick. Każda wersja kolorystyczna ma swój indywidualny „wystrój” języka.