Nasze sporty narodowe świat ma gdzieś

Polska nie jest sportową pustynią. Znaleźliśmy ostatnio lepsze określenie – jesteśmy sportową Irlandią. I przykro mi bardzo, że ten piękny i zielony kraj na chwilę stał się dla mnie tak dołującym skojarzeniem.

Dlaczego w mojej głowie pojawiła się właśnie Irlandia?

Odbyłem ostatnio kilka ciekawych rozmów na temat ogólnej kondycji polskiego sportu. Ciekawych, ale niestety bardzo dołujących.

W jednej z nich znajomy, który prowadzi małą i bardzo przyjemną knajpkę we Wrocławiu, opowiedział mi jak to nie był w Irlandii i wyszedł porzucać sobie do kosza.

Opowiadał, że przechodnie patrzyli na niego jak na kosmitę, bo – jak się okazało po kilku rozmowach – nigdy nie widzieli nikogo, kto grałby w kosza. Co więcej, ten sam znajomy opowiadał o popularnych irlandzkich sportach.

Te, znane są u nas głównie jako ciekawostki, które ktoś pokaże nam na YouTube, a ich nazw nawet nie jesteśmy w stanie powtórzyć. Dla nich są to sporty narodowe, na trybunach zasiadają tysiące ludzi i cały kraj emocjonuje się to zwycięstwem międzynarodowym, to meczami ligowymi. U nas? Gwarantuję te dyscypliny nie aspirują nawet do roli niszowych. One po prostu tak jak Lwy, w Polsce nie występują.

Do czego zmierzam? Sporty, którymi się interesujemy, bo osiągamy w nich sukcesy, to dyscypliny, które większość świata ma absolutnie za nic istotnego. Może niekoniecznie całkowicie nieznane, ale traktowane jako te trzeciego, czwartekgo, albo nawet niższego szczebla.

Bo oczywiście my wszyscy cieszymy się, że mamy tak wspaniałych sportsmenów jak Maja Włoszczowska, Justyna Kowalczyk, Adrian Zieliński i wielu, wielu innych, którzy zdobywają medale, są w czołówkach swoich kategorii i biją rekordy.

Odnosimy też sukcesy w innych miejsach, które często są wyśmiewane pod kątem atrakcyjności – wspomnieć tu należy o Karolinie Winkowskiej. Jej sukces, nagłośniony przez zaprzyjaźnionego mi Jacka Gadzinowskiego, został nieco spłaszczony do poziomu – kitesurfingi tak się nikt nie interesuje.

Warto odnotować fakt, że trzy lata temu młode dziewczynki z Wrocławia, które grają w baseball pojechały do Portland na Mistrzostwa Świata. Reprezentacja Lacrosse wzięła udział w Mistrzostwach Świata w Manchesterze, a nasz Futbol Amerykański ciągle rośnie w siłę.

Szkoda, że nic nie znaczymy na rynku sportów prawdziwie masowych. Bo chyba nikt nie sądzi, że takimi są skoki narciarskie czy żużel?

Wybaczcie, ale dla mnie osobiście jak i zapewne dla wielu osób wielbiących żeglarstwo lub kajakarstwo, te dwa sporty często pokazywane w telewizji są taką samą niszą jak kitesurfingdla innych. Tym masowym można powiedzieć, że jest siatkówka, która według ostatnich raportów jest 10 najpopularniejszym sportem na świecie.

Zatrzymajmy się na chwilę. Jeśli traficie na jakiś artykuł lub rozmowę, gdzie padnie stwierdzenie, że siatkówka to drugi najpopularniejszy sport na globie, spytajcie – a co z tenisem (2), krykietem (3), baseballem (4), tenisem stołowym (5), koszykówką (6), hokejem (7), golfem (8) i rugby (9)?

I tu zapewne spotkamy się z kontrą – te sporty w Polsce nie są popularne. W Polsce nienaświecie (nie w USA) są i uprawiają je miliony.

Żużel? Skoki narciarskie? Biathlon? Szanujmy się, sporty dla nielicznych. Mówiąc złośliwie – podobnie jak wyśmiewany przez wielu kite. Bo nikt mi nie wmówi, że łatwo uprawia się siatkówkę, żużel, skoki narciarskie czy biathlon. Łatwo uprawia się piłkę nożną czy bieganie.

I tak specjalnie w wielu miejscach po prostu pomijałem wcześniej piłkę nożną. Ta dyscyplina jest w tym momencie poza jakimkolwiek równaniem i rozmową o sporcie ogólnie. Nie możemy do niego porównywać, nie możemy mówić – bo w piłce jest tak i tak. Generalnie jestem zdania, że wydawanie tak ogromnych pieniędzy na sport, w którym nie jesteśmy przeciętni (ani liga, ani kadra), wyniki sportowe są żadne, a zainteresowanie i wyniki marketingowe wciąż na poziomie o lata świetlne wyprzedzające poziom sportowy, to potężny paradoks.

Klucz do innego podejścia? Widoczna zmiana postaw społecznych – bo we wszystkm trzeba widzieć pozytywy.

Prawdą jest i nikt nie odkryje tu amryki w konserwie, że zmieniły nam się diametralnie postawy społeczne. I miejmy nadzieję, że to właśnie ten czynnik ludzki, delikatna zmiana mentalu pójdzie jeszcze dalej.

Całe szczęście coraz mniej jest tych panów z brzuszkiem, siedzących przed telewizorem w klapkach Kubota (niekoniecznie Łukasza), koszulce bez rękawków, pijących piwo i jedzących czipsy, co chwilę kurwując jaka to ta kadra piłkarska nie jest słaba (jednocześnie licząc na to, że kolejny trener i 2-3 dobrych graczy będzie w stanie pokonać Niemców, Hiszpanię czy Holandię). Obecnie coraz więcej spotykamy ludzi aktywnych – chodzących na basen, kochających jazdę na rowerze, bieganie, rolki, czy wspomniany kite, wakeboard, snowboard etc.

Poza tym wiele sportów, które dla nas są niszą, to dyscypliny budujące lifestyle, zainteresowanie modą (może nie klasyczną i chodzenie w rurkach oraz marynarkach) i napędzające sprzedaż, wzrost gospodarczy. Ile to osób zaczęło tworzyć koszulki z fajnymi i śmiesznymi tekstami i rysunkami sportowymi? Czy też sprzęt dla alpinistów, kurtki, okulary przeciwsłoneczne etc.

Dzięki temu, w kraju zaczęło się robić weselej, kolorowiej. Ulice przestały być szare i ponure, a facet w zielonej kurtce i kolorowych butach nie jest już clownem, tylko po prostu tym facetem, który żyje jak chce. Konkluzja? Jak dla mnie, nie umniejszając nikomu, skoki narciarskie (możecie wstawić żużel, biathlon, pływanie synchroniczne) są takim samym nośnikiem i posiadają taką samą (jak nie mniejszą) atrakcyjność jak sporty, które w naszej kulturze funkcjonują dużo krócej.

I co z tego, że w tym momencie sponsorzy wolą X, skoro w Y też mamy sukcesy i trend (sponsoring i zainteresowanie) może zostać odwrócony bardzo szybko.

O autorze Zobacz wszystkie wpisy

Szczepan Radzki

Szczepan Radzki

Twórca treści. Dziennikarz. Entuzjasta komunikacji społecznej, promotor #jkdn i sneakerhead. Biegacz i golfista amator. Zakochany w rekreacji. Siódme poty pisarskie wylewa też tutaj - http://bit.ly/1vSJEbk i na TT (@szczepanradzki), a fotki pokazuję tu insta -> @szczepanradzki

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *