Wziął i podłączył mnie do prądu. Jakbym przynajmniej z uśmiechem na twarzy zamordował kilka osób. Okazało się – jak to zwykle przy podłączeniu do prądu bywa – że to on chciał zamordować mnie.

Niektórzy już może wiedzą, że jakiś czas temu, za uszy z ciepłego łóżka, wytrącając mi lody, czekoladę i coca-colę z ręki, na trening wyciągnął mnie mój znajomy i trener personalny w jednej osobie – Maciek Wolny.

Koks nie powiedział mi jednak, że naprawdę będzie chciał mnie zamordować. Miało być lekko i przyjemnie, było zajebiście, ale seks nawet najbardziej wyczerpujący to nie był. Płakałem, jęczałem i mówiłem – chcę przerwy!

Maciek prowadzi zajęcia różnego rodzaju, ale kilka miesięcy temu zdecydował się na zakup specjalnej maszyny do treningu metodą elektrostymulacji mięśniowej. I jak się już zapewne domyślacie, chodzi o to, że facet podłącza do Was kabelki – tak, tak jakbyście byli jakimś Robocopem – włącza wtyczkę do prądu i patrzy jak daleko się wychylicie. Jak za daleko, to nieco zmniejsza napięcie.

Gdyby nie to, że musiałem ciągle się ruszać, bo inaczej niczym w MMA, prąd by mnie znokautował, to sam miałem kilka razy okazję znokautować mojego ziomka. Co i tak skończyłoby się dla mnie dramatem, bo połamałbym sobie wszystkie kości gdybym spróbował uderzyć tą górę mięśni.

Trening EMS stosują sportowcy – np. Usain Bolt czy wielu bokserów, kolarzy, etc. Trening EMS poprawia wydolność, spala tłuszcz, ćwiczy siłę i wytrzymałość, a do tego nie naraża stawów, bo … no bo, nie dźwigacie żelastwa.

Metoda ta jest niezwykle efektywna, bo człowiekowi, który np. nie ma czasu, bo musi leżeć – jak ja – włącza w głowie zapadkę ej to tylko trzydzieści minut! No i tyle to mniej więcej trwa. Gość pokazuje ćwiczenia, wy ciągle się ruszacie, uginacie kolana, napinacie pośladki, podnosicie wirtualną sztangę, albo robicie głupie wykroki. Wszystko w gustownym, obcisłym kombinezonie, a w moim przypadku z bojlerem w okolicach pasa wiszącym momentami na udach (za dwa lata na kolanach). Generalnie oprócz tego, że jest morderczo i męczycie się cholernie, jest bardzo fajnie.

A ciężarki miałem dla kobiet! 😉

10299061_236630229870489_3499060172622236665_n

Można sobie np. zwymiotować, bo zapomnicie napiąć mięśni brzucha kiedy rozpocznie się kolejny cykl treningowy trwający dziesięć sekund. Natężenie tego jak morderczy prąd chcecie odczuwać można sobie regulować.

Nie da się jednak regulować braku zdolności matematycznych u trenerów personalnych. Pierwszy raz odczułem to na własnej skórze, ale opowiadało mi już o tym kilka osób. Nie wiedzieć dlaczego w normalnym świecie dziesięć znaczy dziesięć. U trenerów personalnych występują np. dwie piątki, albo dwie siódemki. Ewentualnie jest też jeszcze pięć, zrobisz pięć i słyszysz jeszcze trzy. Mogłem uważać na matmie, może wtedy byłoby mi łatwiej to pojąć.

Generalnie – warto. Daje w kość. Zakwasy na tyłku miałem przez trzy dni. Inni znajomi, którzy też byli, mieli podobnie. Nie da się siedzieć. A jak już usiądziecie, to nie da się wstać. Leżeć i przewracać się też się nie da. To jakby plyometrics z P90X, które kiedyś tam udawało mi się robić. Wtedy też jak chciałem się przekręcić w nocy, musiałem się budzić i przesuwać nogi ręcznie.

Ktoś, gdy opowiadałem mu o treningu EMS, powiedział coś w stylu – to takie sauna solution czy inny pas, który można kupić w telewizji? Jak ten prąd, lub Chuck Norris, kopnąłem go w głowę i powiedziałem – taaa, tylko, że za kilkanaście tysięcy Euro i jest to sprzęt profesjonalny.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułDlaczego warto grać w golfa
Następny artykułGolf i emocje? I to przez duże E? Ależ proszę …
Szczepan Radzki
Twórca treści. Dziennikarz. Entuzjasta komunikacji społecznej, promotor #jkdn i sneakerhead. Biegacz i golfista amator. Zakochany w rekreacji. Siódme poty pisarskie wylewa też tutaj - http://bit.ly/1vSJEbk i na TT (@szczepanradzki), a fotki pokazuję tu insta -> @szczepanradzki

2 KOMENTARZE

    • Pewnie. Cena, bo jest dość wysoka jak dla przeciętnego zjadacza chleba 😀 A tak to niekoniecznie, no ale oczywistym jest, że nie możesz chodzić na tego typu ćwiczenia jak masz rozrusznik serca 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here