Najlepsze buty, które możesz włożyć do pracy i nie są to kicksy ani buty eleganckie?

Najpierw mała dygresja.

Spójrzmy prawdzie w oczy. Ja ubieram się wygodnie, nie muszę latać w garniturze, nie muszę chodzić do pracy w koszuli, nie muszę nawet zakładać polo, albo spodni, które nie mają ścigacza na dole. Mogę pociskać w koszulce z wielkim fuckiem na klacie i w kolorowych butach. Taką drogę wybrałem, taką karierę i ścieżkę zawodową prowadzę. Uważam, że mam szczęście, bo o ile w garniturze faktycznie zawsze (w większości przypadków) wygląda się dobrze, tak o wygodzie mówić nie ma co.

A może by tak, dla tych, którzy w biurze i w pracy muszą wygldać nieco bardziej stonowanie i elegancko, znaleźć obuwie nie będące eleganckim, ale pasujące do casual-look? Nie jest tanio, ale warto. I nie będą to buty związane ze światem sneakersowym – przynajmniej dziś.

Poniższe podpowiedzi to zmieszanie stylu eleganckiego z casuallem. Idealny balans.

Jestem wielbicielem marki Cole Haan, coś mnie w tym obuwiu pasuje wybitnie. Cole Haan 2.ZeroGrand Unlined Laser Wingtip Oxford pokryte są pięknym zamszem. Mają ładną bryłę i wygodną podeszwę. Koszt? 300 dolarów.

Filling Pieces Clasp, które można kupić już od 170 dolarów. Generalnie samo Filling Pieces to marka, na którą warto zwrócić uwagę, jeśli poszukujesz czegoś sneakersowo-casuallowego. Naprawdę niezłe wykonanie i wygląd pozwalający dopasować się spokojnie np. do spodni Chino, albo jeansów i koszuli. Tutaj też ważna informacja – mam jedną parkę FP i od mojego standardowego rozmiaru brałem pół rozmiaru w dół. Gdybym sugerował się rozmiarówką marki, miałbym buta o 2 numery za dużego.

Christian Louboutin Nono Strap – beżowe, nietanie, bo 995 dolarów. Louboutin to klasa sama w sobie, kompletnie nie mój gust, kompletnie nie moja bajka, ale porozmawiałem z kilkoma osobami pokazując im tego buta, widzą jak to ubrać i że jest ok. Wierzę na słowo.

Clarks Desert Trek – kolejny obok Filling Pieces bardzo fajny wybór za bardzo fajną cenę. Łatwo je kupić, są wygodne i dobrze wyglądają z jeansem, koszulą i płaszczem.

Ecco Soft 8 Slip On. Rozmawiałem przy tej okazji z moim wykładowcą z uczelni, który od zawsze jest wielkim fanem Ecco i twierdzi, że nie ma wygodniejszych butów. Wierzę na słowo, miałem kilka razy na nodze, ale stylistycznie nie moja bajka. Ecco znajduje jednak wielu miłośników i wcale się nie dziwię.