Znasz temat? Pewnie tak, ale jeśli nie, to szybko streszczam – na stronie H&M pojawiło się produktowe zdjęcie czarnego dziecka w bluzie z napisem Coolest Monkey in the jungle. H&M oskarżono o rasizm, zaczęto bojkotować firmę, The Weekend i G-Eazy zerwali swoje umowy z producentem odzieży.

Ogólnie światowa panika i dramat. Nagle wszyscy się obruszyli. H&M od dwóch dni grubo tłumaczy się z całego zajścia. Być może słusznie, być może nie, być może to przypadek, a być może przewrażliwienie całego społeczeństwa. Ogólnie raban, który się podniósł jest w mojej opinii mocną przesadą, ale to tylko ja, bo ja na tym zdjęciu nie widzę czarnego dziecka, tylko dziecko, mnie kolor skóry nie interesuje, a to, jakim kto jest człowiekiem. Ale znowu, to tylko ja.

Na Noizz pojawił się tekst, kompletnie w innym tonie, mówiący, że w fotce, nie ma nic rasistowskiego.

Odezwała się też mama chłopaka – Terry Mango. I mówi wprost, abyście wszyscy przestali mieć problem z sesją i zdjęciem. Jak sama mówi, jest obecna na każdej sesji zdjęciowej jej syna i kompletnie nie widzi problemu w tym, co pojawiło się na bluzie, którą założył jej synek. I wcale nie dlatego, że wybiera nie widzieć problemu, tylko jej sposób myślenia nie jest skonstruowany w ten sposób, aby w każdym miejscu widzieć rasistowskie podejście do siebie, czy jej dziecka.