A Ty lubisz jak Twoje dziecko cierpi? Wiadomo, że nie – przeczytaj więc ten tekst, bo może nie zdajesz sobie sprawy z tego, że robisz mu lub jej, krzywdę.

Nie mam maluchów, ale wiem co nieco o butach, także butach dla dzieci. Jestem raczej opcją zwariowanego wujka, który pogada o postaciach z komiksów, powygłupia się i zbiera dziwne przedmioty – ściana butów. Czasem te kicksy trafiają do pociech moich ukochanych przyjaciół, co potem jara mnie wyjątkowo, jak maluchy pociskają w dobrym Jordanie. Na Facebooku Kolekcjonerbutow, wrzucam czasem fotki dzieciaków w top butach, opisując je znacznikiem #NAWYKI. Bo czym skorupka za młodu nasiąknie …

Jeszcze trzy lata temu ciężko było z zakupem fajnego buta dla dzieciaka, ba jeszcze dwa lata temu poszukiwania były utrudnione. Przynajmniej w Polsce. Do tego ceny też nie są przyjemne, ale ogólnie coraz więcej sklepów ma w ofercie to, w czym chodzimy również my – małe Jordany, Nike, etc. Ceny też momentami są całkiem znośne.

Niezbyt znośne jest jednak to, że nie wiemy jak dobrać rozmiar dla dziecka – nie ma znaczenia, czy kupujemy przez internet, czy fizycznie w sklepie, po prostu rodzice często wybierają źle, bo nie znają podstaw. No to dziś, spisuję dla Ciebie te podstawy i elementy, na które należy zwrócić uwagę, kiedy dobieramy buty dla swoich dzieci.

Rozmiar ma znaczenie … a często wybierany jest zły

Mega tematem jest kiedy Twoje dziecko ma na nogach świetnego kicksa, bo #nawyki wspomniane we wcześniejszych akapitach. Ale zastanawiałaś, albo zastanawiałeś kiedyś, czy Twoja pociecha ma dobrze dobrany rozmiar? Pytanie to nie jest bezzasadne, bo badania wskazują, że około 65% dzieci ma nie tyle źle dobrany rozmiar, co buty po prostu za małe. Z tej grupy, za małych butów, aż 47 procent to buty o jeden rozmiar za małe, 18 procent o 2 numery. Tylko 35 procent dzieci nosi poprawny rozmiar obuwia. Zastanawiasz się ile dzieci ma rezerwę w butach, która potrzebna jest kiedy maluch rośnie? Tylko 11 procent.

Przykre jest to, że bardzo dużo rodziców przyznało się podczas badania, że nigdy nie mierzyło dokładnie stopy swojego dziecka. Wybaczcie, nie jestem rodzicem (jak wspomniałem), ale poważnie, czy Ty wiesz jak to jest chodzić w za ciasnych butach? Nie? To sprawdź, nic przyjemnego.
Zły wybór może wynikać m.in. z tego, że obecnie kupujemy bardzo dużo przedmiotów przez internet, padły wszystkie bariery, kupujemy żywność, odzież, obuwie. Kiedyś, zakup obuwia był trudny, ciężko było w sprawie zwrotów, baliśmy się złego doboru rozmiaru. Teraz? Granice mentalne pękły, ale warto też przygotować się do zakupów, aby nie frustrować się kiedy dostaniemy coś, co na nas nie pasuje (tak jest w przypadku produktów odzieżowych dla dzieci, ale i dla nas).

Najważniejsze rzeczy, kiedy dobierasz rozmiar obuwia

  1. Prawa i lewa stopa rzadko mają tę samą długość, pamiętaj o tym. Różnice sięgają nawet 2,5 centymetra, więc pamiętaj o tym, aby mierzyć dziecku buta na dłuższą nogę. Warto po prostu co jakiś czas sprawdzać
  2. Nie ma standardu rynkowego jeśli chodzi o rozmiar obuwia – niestety i ubolewamy nad tym wszyscy. Tak samo jak kiedyś nie było standardu jeśli chodzi o ładowarki do telefonów (wyłamuje się ciągle Apple), ten stan jednak naprawiono i nie musimy martwić się czy ktoś ma kabelek do ładowania od naszego producenta, bo na pewno będzie go miał. Tak w butach po prostu standardu nie ma, każdy ma inne kopyto, szerokość, długość, etc. Każda marka bawi się po swojemu. No i są też różnice jeśli chodzi o krój, wtedy też otrzymujemy często nieco inny rozmiar. Nie sugerujcie się więc rozmiarem producenta, buta zawsze trzeba przymierzyć – no chyba, że kupujesz przez internet, wtedy lepiej sprawdzać długość w centymetrach, choć i to bywa czasem zawodne.
  3. Dzieci potrzebują ekstra miejsca w swoich butach. Tak już jest, rozmawiałem z kilkoma rodzicami i zauważyli taką tendencję. Zwykle lepiej kupić buciki większe o około 1-1,5 centymetra.