Piszę ten list do Ciebie, bo uważam, że jestem Ci winny wyjaśnienia.

To będzie, nie, wybacz, to jest pożegnanie. W końcu to oficjalne i zarazem dość mocno przeciągnięty koniec naszej relacji. Zbierałem się w sobie długo, nie miałem odwagi, nie miałem chwili dla Ciebie i zająłem się innymi rzeczami. Mimo tego, że obiecywałem zmianę, nic się nie wydarzyło. Znowu kłamię, prawda? Życie przewróciło się do góry nogami. Wszystko zatoczyło koło. Jestem pewny, że to już koniec. Heh, to był koniec dawno temu, ale w końcu jesteśmy tego mocno świadomi, bez emocji i stąpając po ziemi, wiemy, że nadszedł ten czas.

Blog Lifestyle

Nie martw się jednak. Nic wielkiego się nie stało, wszystko jest w jak najlepszym porządku. Ten list, to także serdeczne i bardzo gorące powitanie, powtórne powitanie. Bo witam Cię w moim kolejnym życiu, kolejnym wcieleniu. Kolekcjonerbutow się skończył, formuła w mojej głowie i duszy, została wyczerpana, narodził się Szczepan Radzki, którego być może znasz.

To nie jest pożegnanie, to jest nowy rozdział

Od dawna nosiłem się z tym zamiarem, jeśli Ty też jesteś ze mną od dawna, to o tym doskonale wiesz. Doskonale wiesz o tym, że pomimo kolekcjonowania butów, w moim życiu dzieje się o wiele więcej ciekawych i wartych uwagi rzeczy. Tak jak kiedyś, lata temu, wyszedłem z bloga o sporcie, bo nie mieściły mi się tam artykuły związane z obuwiem, tak teraz wychodzę i odchodzę z bloga o butach, do bloga o życiu. W najróżniejszej formie. Wiesz doskonale, że już na KB przemycałem różne teksty związane z tym, co przeżywałem i czego doświadczałem. W moim życiu wydarzyło się bardzo dużo. Chcę dzielić się z Tobą tymi przygodami, oraz sprawami, które – jak się gdzieś tam okazuje – ułatwiały życie Tobie.

Także witam Cię w miejscu, w którym poznasz mnie ponownie, rozpoczniesz przygodę, którą rozpoczynam również i ja. Pewne rzeczy jeszcze mocno porządkuję i na pewno potrwa to chwilę. Co takiego? Zmiana nazwy profilu na Facebooku, gdzie FB namiętnie odrzuca prośbę o zmianę. Porządkuję też blog, ukrywam niektóre z treści, albo całkowicie się ich pozbywam, zostawiam tylko te prawdziwie wartościowe. Redaguję je i poprawiam, bo to należy się Tobie i nowym czytelnikom. Staram się też zapanować nad chaosem strony głównej, co nie będzie wybitnie łatwe.

Styl życia, popkultura, życie i zjawiska z mojej perspektywy

Spytasz, co konkretnie pojawi się w tym miejscu? Otóż wymyśliłem sobie ogólną kategoryzację tego, co wspólnie będziemy przeżywali. Pierwsza rzecz to popkultura, gdzie przeczytasz o filmach, serialach, czasem o muzyce, porozmawiamy o świecie geeków. Na pewno pojawią się tu też teksty poradnikowe, takie, które mają ułatwić życie, czasem pomóc w trudnym wyborze. Nie zabraknie też tekstów o butach, ale te na pewno będą rzadsze i nie spodziewajmy się wspólnie, że będą to sprawy jakkolwiek newsowe (o tych raczej dowiesz się z mojego Twittera). O butach porozmawiamy z perspektywy biznesu i zjawisk.

Wróci z pełną mocą Kolekcjoner Tłuszczu, bo uważam, że ten cykl ma duży potencjał. Znajdziemy też Lifestyle, gdzie z kolei porozmawiamy wspólnie o podróżach, samochodach, cygarach, rumach czy whisky, albo jedzeniu i sporcie. Nic jednak na siłę, nie będę produkował treści dla samej produkcji, wszystko będzie wynikało ze mnie, specjalnie dla Ciebie. Pamiętaj o tym, gdy tu wejdziesz.

I pamiętaj, zawsze, wszystko zostanie przedstawione z jakiejś perspektywy. Będziemy wspólnie uprawiali storytelling, choć ja wolę mówić, że przeżyjemy wspaniałą przygodę, bo tak jak uczyłem się świata butów, tak teraz uczę się kilku innych. Chcę, abyśmy byli ze sobą długo.

Nie ukrywam, że być może (ciągle o tym myślę), odpalę Patronite, albo inne źródło reklamowe. Pewne jest jedno, 100 procent transparentności to podstawa. Będziemy ze sobą szczerzy, bo jestem pewien, że tak wypada.

Dlaczego Kolekcjoner Butów znika?

Miło mi Cię widzieć ponownie. Fajnie, że jesteś i fajnie, choć pewnie chcesz wiedzieć, dlaczego KB znika, a ja przynudzam.

Otóż powody są dwa. Jeden wynika z tego, że jestem po prostu zmęczony mówieniem tylko o obuwiu. Uważam, że w pewnym momencie blog wkroczył w zły rejestr, opierał się na trendzie, próbował kogoś gonić, zamiast być autentycznym w tym, po co powstał – miał opowiadać historie. A ja nie opowiadałem już żadnej historii, waliłem Ci tylko suchość do głowy w pogoni za kolejnymi fanami. Teraz zostaniesz tylko Ty i ja. Będzie wyjątkowo.

Drugi powód, to pewnego rodzaju chęć rozwoju. I tym rozwojem jest większe otwarcie się na kolejne zagadnienia, forma znajdująca się pod adresem kolekcjonerbutow.pl, niestety już na to nie pozwalała.

Tak jak jednak wspomniałem, nie znikam. Zabieram Cię w inny świat. Uwierz mi, będzie zajebiście.