18 miesięcy czekaliśmy na powrót Derricka Rose’a na parkiet. Na kolejne edycje jego butów znacznie krócej. Po testach D Rose 3 oraz D Rose 3,5, czas na model, w którym gwiazda Chicago Bulls zagra w tym sezonie NBA.

O tym, co się zmieniło w porównaniu z poprzednim butem już pisaliśmy. Dziś wreszcie wrażenia z gry!

Jesteśmy pod dużym wrażeniem tempa i stylu w jakim adidas rozwija swoje koszykarskie buty. D Rose 4 to flagowy produkt i cieszy, że producent zastosował w nim sprawdzone rozwiązania z poprzedniego modelu doprawiając szczyptą nowoczesnych technologii. Sprintweb, Sprintframe, EVA, miCoach itd. List technologii stosowanych w nowych butach przypomina listę wyposażenia nowego samochodu. Mnóstwo skrótów, które wprowadzają tylko zamęt. Ważne jest to, czy to wszystko działa i w grze nie przeszkadza.

adidas stworzył kawał dobrego buta. Atuty? Dobra trakcja na parkiecie. But dobrze trzyma się podłoża, ale nie atakuje go zbyt agresywnie i się zbytnio nie przykleja – ze zwrotnością nie ma problemów. To wszystko dzięki zastosowaniu połączenia podeszwy Crazyquick oraz jodełki na pięcie znanego z trzeciej generacji. Solidne wsparcie stawu skokowego. O kostki nie musicie się martwić – but dobrze okrywa kostkę, ale nie krępuje jej ruchów. Jest komfortowo. Jest bezpiecznie. D Rose 4 to chyba najlepszy miks między szybkością a stabilnością na rynku. D Rose 4 został stworzony dla rozgrywających i to czuć w grze. Możecie zapomnieć o przesadnej amortyzacji. But jest dość twardy, ale dzięki temu łatwiej „odpychać się” od parkietu.

Poprawiono też przepuszczalność powietrza, ale nadal nie jest ona idealny. W erze syntetycznych butów cudów trudno się jednak spodziewać. Za plus na pewno należy uznać też wysokiej jakości materiały – delikatne otarcia, nadepnięcia innych zawodników nie mają wpływu na poszycie buta. Jeśli planujecie używanie butów także na co dzień, nie musicie obawiać się o to, że szybko się zniszczą.

Buty testowaliśmy tylko na hali (na parkiecie oraz na gumowej nawierzchni), nie wiemy, jak sprawdzają się w grze na asfalcie czy tartanie i jak to wpływa na wytrzymałość podeszwy. Mamy je też niespełna miesiąc, więc ciężko powiedzieć jak będą wyglądać za rok. Poprzednie Rose’y mamy już rok i przy umiarkowanym użytkowaniu są w więcej niż dobrym stanie. Liczymy, że z tymi będzie podobnie.

Podsumowanie: D Rose 4 to but godny polecenia. adidas dysponuje jednym z najlepszych modeli na rynku, a absolutnie czołowym dla osób, które potrzebują stabilizacji kostki. Szybkość, przyczepność, dobre materiały – to najważniejsze atuty naszym zdaniem.

Cena. Jako topowy model adidasa, cena też jest topowa. W oficjalnym sklepie adidasa za buty będziecie musieli zapłacić 619 złotych. Ale jak dobrze poszperacie po sieci możecie znaleźć D Rose 4 w rozsądniejszej cenie.  Np. na sklepkoszykarza.pl znaleźliśmy kolorystykę Away oraz Chicago Southside za 469 zł. (stan na 18.10.2013).

SAMSUNG SAMSUNG SAMSUNG SAMSUNG SAMSUNG SAMSUNG SAMSUNG