3 października miałem przyjemność uczestniczyć w drugiej edycji The Sneakers Day czyli krakowskich targach obuwniczych.

Jak było? Podobnie jak w przypadku Sneakernessa o czym już pisaliśmy. Część osób narzekało na słabą sprzedaż i przez pryzmat tylko tego jednego kryterium potrafili dać wymierną ocenę całemu wydarzeniu. Mimo tego, że sam nie sprzedałem zbyt wielu par butów, to mimo wszystko jestem zadowolony z uczestniczenia w kolejnym takim evencie.

Będąc wystawcą na takich imprezach, zawsze pojawia się cicha nadzieja, że uda się wesprzec portfel nagłą dawką pieniędzy. Osobiście staram się traktować takie wydarzenia jako dobry pretekst do zapoznania się z kolejnymi ludźmi, którzy dzielą wspólne zainteresowanie. Z tego powodu The Sneakers Day zaowocowało nowymi znajomymi. Oczywiście, jak to u Erdene, nie obyło się bez przypału, mimo wszystko uważam, że wzięcie udział w takim wydarzeniu było dla mnie korzystne, nie tylko ze względu finansowym. Dużym plusem była wywieszona wystawa rysunków butów użytkwonika Rafaloll, o którym może jeszcze usłyszymy. Choć prace te były wywieszone na ścianie i nie były za bardzo widoczne, to zaobserwowałem jednak spore zainteresowanie narysowanymi Sauconami, żelkami czy Pumami.

Jak wypadł TSD vol. 2 na tle swojej wcześniejszej edycji. W porównaniu do TSD vol 1, który odbył się na początku czerwca, druga odsłona krakowskich targów była zdecydowanie bogatsza w wystawców. Zdaję sobie sprawę, że pierwszy The Sneakers Day był swego rodzaju próbą dla organizatorów czy są gotowi na podjęcie tak dużego wyzwania jakim jest zorganizowanie takiego eventu. Z racji tego, że impreza się udała i cieszyła się pozytywną opinią, to do drugiej edycji zadeklarowało się znacznie więcej firm, sklepów czy prywatnych wystawców. Kogo mieliśmy? Znani z pierwszej odsłony Sneakerstudio.pl, Idea Kix,  Sklepkoszykarza/Worldbox, Sneakers By Distance, Multirenowacja.pl i oddzielnie Obuwnik oraz kilku prywatnych zajawkowiczów w tym m.in Pebe. Do tego trzeba jeszcze wspomnieć o warszawskim Dots i firmie Supra. Największym zainteresowaniem cieszyło się jednak stoisko Harpagana, który to debiutował w TSD. Nie mogli brać udziału w pierwszej odsłonie event ponieważ data nałożyła się z czerwcowym Sneakernessem w Kolonii.

Patrząc na organizację tej edycji mogę stwierdzić że organizatorzy zaliczyli duży progres. Poprawili przede wszystkim największą bolączką pierwszego TSD jakim była lokalizacja. Klubokawiarnia Forum Przestrzenie znajdująca się 10 minut od centrum okazała się zdecydowanie lepszym miejscem niż klub Ministerstwo znajdujący się w podziemiach Rynku.

Wizerunek TSD vol. 2 urozmaicały plakaty, wlepki, identyfikatory dla uczestników w postaci pieczątki-tatuażu z logo wydarzenia czy konkurs na voucher pieniężny.

Co mam do zarzucenia organizatorom? Jedynie kwestię nagłośnienia i muzyki. Albo w ogóle jej nie było, albo była bardzo cicho lub za głośno. Niedociągnięciem też była kwestia afterparty i koncertu Spinache. Wystąpienie trwało jakieś 20 minut. Nie wiem do kogo kierować te negatywne spostrzeżenia. Do organizatorów,  którzy starali się wypromować jak najlepiej ten koncert czy po prostu do uczestników, którzy woleli spędzić czas pijąc browara na zewnątrz niż wewnątrz kawiarni. Sądzę, że raczej to drugie. W kwestii afterparty … nie wiem czy taki się w ogóle wydarzył. Tak jak większość ludzi, wolałem uczcić cały event na własną rękę ze znajomymi w wyniku czego z Forum Przestrzenie wyszedłem wcześniej. Niemniej nie słyszałem później nic o żadnej imprezie, która miała się odbyć w tejże klubokawiarnii.

Choć organizatorzy mieli parę drobnych niedociągnięć, to uważam, że sprostali wymaganiom, dzięki czemu druga odsłona krakowskiego TSD była jak najbardziej udana. Cieszę, się że takie wydarzenia dzieją się nie tylko w Warszawie, ale też w innych dużych miastach. Uważam, że warto śledzić poczynania organizatorów The Sneakers Day ponieważ, eventy te mają bardzo duży potencjał.

Popatrzcie na galerię zdjęć Kuby z Distance.pl.