Poradnik: Jakie buty na wiosnę wybrać? Vol. 2, czyli druga część poradnika wiosennego buta, tym razem nowoczesne wzory i projekty.

Dlaczego zdecydowałem się na dwa wpisy dotyczące butów na wiosnę? Ze względu na ten prosty podział – klasyka-nowoczesność. Oczywiście zestawienie można by uzupełnić o jeszcze jeden segment, który możemy roboczo nazwać standard. W taki obszar można wsadzić na przykład Nike Zoom Janoski, adidas NMD, Hu, Reebok Workout, Asics Kyano Trainer, etc.

Do rzeczy.

Pierwszy odcinek, z ponadczasowymi klasykami, znajdziesz tutaj.

Air Max 270 

Przyznam szczerze, że nie wierzyłem w sukces tego buta. Widziałem go po raz pierwszy już jakiś czas temu w shoowroomie i ogólnie całościowo mi się spodobał, ale nie sądziłem, że rynek go przyjmie. A tu okazuje się, że nowe dziecko Nike, pierwszy but, który jest produktem typowo lifestyle (w zasadzie wszystkie wcześniejsze buty Nike były tworzone z przeznaczeniem performance) jest hitem i najgorętszym towarem wiosny. Wystarczyło aby w jednym odcinku Solecollector założyła go Emily Oberg (kiedyś) z Complex ? Ale wracając do samego buta. Dobry produkt, bardzo dobre wykonanie, fajne kolorystyki, świetna bryła, nowoczesne materiały i niezła kampania promocyjna to clue sukcesu. Nawet pomimo dość wysokiej ceny – 639 PLN.

Nike VaporMax

Nie ma znaczenia czy rozmawiamy o edycji sprzed roku czy o wersji 2.0 z 2018, VaporMax to dobra opcja, choć wcale nie tania. Wołanie może wywołać szczególnie u lubiących nowoczesny styl, może nieco nawiązujący do dresowego (modnego obecnie), ale i u tych, którzy po prostu lubią mieć sportowy dół. Bryła buta jest bardzo ładna i widać, że osoba nosząca ten bucik ma pojęcie o tym co dzieje się obecnie w świecie mody i jest na czasie z trendami. Ogromny wybór kolorystyk oraz wygoda to niewątpliwie duże atuty VaporMax.

Nike Air Max 97 UL

O ile klasyczne Air Max 97 mogą niektórym wydawać się niezbyt fajną opcją na wiosnę (szczególnie tą ciepłą) ze względu na skórę na cholewce, tak edycja UL czyli Ultra, to zupełnie inna bajka. Lekki mesh, nowoczesne materiały i dużo niższa waga. Lepsza też dostępność niż edycji OG, bo buta można spokojnie kupić z półki w sklepie fizycznym czy też internetowym.

Nike Dualtone Racer

Dropdown z Nike Flyknit Racer, a może już nawet z Mariah Racer z ubiegłego roku. W sumie oba buty (Mariah i Dualtone) pojawiły się w tym samym czasie, aby zaspokoić potrzeby w różnych segmentach cenowych. Dualtone to ta tańsza wersja i w przeciwieństwie do starszych i droższych braci oraz sióstr, nie jest oparta o Flyknit, a o mesh. Dualtone Racer inspirowane są klasycznym obuwiem biegowym, choć chyba w tym miejscu lepiej odnosić się do obuwia vintage. Niewątpliwym atutem jest też cena detaliczna, którą ustalono na 379 PLN.

New Balance 247

Alternatywa dla klasycznego 574, po prostu. Inna bryła, nieco inne materiały, z których but jest wykonany – zamsz został zastąpiony na większości powierzchni cholewki przez dużo bardziej przewiewny i lżejszy mesh. Cena buta na poziomie 300 złotych powoduje, że jest to niezwykle atrakcyjna propozycja.

adidas Deerupt

Powiem szczerze, że uważam tego buta za świetną opcję dla kobiet, gorzej z panami. Co więcej, nie bój się go na półce, bo wygląda zwyczajnie w świecie źle, na nodze jest dużo, dużo lepiej. adidas stara się w tym modelu połączyć najmocniejsze strony swoich poprzednich wydań (NMD, Iniki, Hu Pharrell) i zrobić z nich wersję budżetową dla mas. Jedyne czego w nim brakuje to … podeszwa Boost.

adidas EQT Bask Adv

Bask są inspirowane retro koszykarskim designem serii Equipment 93 w nowoczesnej odsłonie. Wysoka, pleciona cholewka nadaje butom niebywałej lekkości, a zarazem uczucie komfortu i stabilności. Jej szersza sylwetka oraz warstwowy wygląd projektu sprawia, że buty świetnie odnajdują się w modzie ulicznej. Masywna, gumowa podeszwa zewnętrzna podkreśla klasyczne korzenie, z których adidas czerpał inspiracje.