Potrzeba było zaledwie 58 tygodni na budowę, przy pomocy 3400 mężczyzn pracujących codziennie przy konstrukcji. Windy jadą na 80 piętro w 30 sekund. Kolejne kilka sekund i jestem na piętrze 86, potem decyduję się ciągnąć temat dalej i idę na 102, na malutki, ciasny punkt obserwacyjny. Tak, jak typowy turysta postanowiłem wejść na szczyt Empire State Building, bo widok z samej góry budynku tworzonego w momencie wyścigu wysokości, który kosztował 41 milionów dolarów, robi olbrzymie wrażenie. Olbrzymie. Szczególnie przy zachodzie słońca.

Nieco krócej niż budowę Empire State Building, zajęło Golden State Warriors odzyskanie tytułu mistrzowskiego, który w 2016 roku zabrał im LeBron James i Cleveland Cavaliers. Integralną częścią tej historii z całą pewnością jest Draymond Green, który w Golden State łata wszystkie dziury, jest tam gdzie potrzeba, broni, podaje, rozgrywa, zbiera, krzyczy na gwiazdy.

I tak jak w Dubaju wcale nie przypadkiem trafiliśmy na Scottie Pippena, tak w Nowym Jorku Nike przyprowadziło twarz Hyperdunk – Draymonda Greena. Bo nie ma się co oszukiwać, jest kilku sportowców, którzy mają buty sygnowane swoim nazwiskiem, ale są też tacy, których nazwisko jest do butów przypisane. Nike Air More Uptempo wcale nie były sygnaturą Pippena, ale absolutnie każdy kojarzy go z tym właśnie butem. Hyperdunk nigdzie nie mają wypisanego nazwiska Greena, ale od 2-3 lat wiadomo, że to on jest istotnym elementem tej linii Nike Basketball.

Green debiutował w bucie w finałach NBA, a podczas spotkania w Nowym Jorku mówił:

Miałem okazję trenować w Hyperdunk wcześniej, jeszcze przed finałami, ale nie mogłem w nich jeszcze grać, nie dlatego, że nie chciałem, trwały jeszcze prace nad nową wersją, więc powiedziano mi, że będę mógł ich użyć w grze dopiero w play-off. I wiecie co, generalnie miałem z tym duży problem, bo nie chciałem wracać do starej wersji. System React jest świetny, dawał mi większy komfort, całkowicie inaczej czułem parkiet.

Nike React jako część rewolucji w amortyzacji

Mistrza i gwiazdę NBA popytaliśmy też o kilka innych rzeczy. M.in. o to jak często musiał wymieniać Hyperdunk po ciężkich i intensywnych treningach, czy jest przesądny i np. zmienia buty w trakcie meczu.

Nie, nie jestem, nie wchodzę do szatni jak przegrywamy i nie zmieniam butów na inne, bo może to coś zmieni. Zmieni, może kolor obuwia, w którym gram, nic więcej. Wytrzymałość nowych Hyperdunk? Trenowałem w nich od mniej więcej połowy sezonu, zmieniałem tylko kolory butów, ale te w których trenowałem to te same, w których grałem w finałach, więc przy naszej intensywności treningów, uważam, że nowe Hyperdunk są naprawdę wytrzymałe.