Nie wiem czy problem dotyczy też Ciebie, ale mi kiedyś pociekło z węża … na stacji benzynowej. Pech chciał, że pokapało ropą na stare, ale bardzo przeze mnie lubiane Jordan III Stealth.

Kropków i zabrudzeń zrobiło się sporo. Zobacz.

Poszperałem, popytałem, kaplica. Doczyszczenie takich plam z tłustej przecież ropy, graniczy z cudem. Przepowiadano mi pogrzeb buta, którego po pierwsze lubię, po drugie jest dla mnie wygodny, po trzecie pasuje prawie do wszystkiego. Szykowałem trumnę. No bo jak wyczyścić buty z ropy?!

Ale skoro mam pacjenta pochować, skoro mam zakopać go w ziemi, to dlaczego nie spróbować czegokolwiek? Nie chciałem jednak podejmować zbyt dużego ryzyka, bo but jednak mimo plam, nadawał się do czegoś tam – nie wiem, nawet do wynoszenia śmieci.

W ruch poszedł środek od Tarrago, którego jak wiesz używam od dawna. 

Proste jak drut, popsikałem, wytarłem i … plam nie ma. Zabrudzenia nie były oczywiście jakieś mega wielkie, ale plamek zrobiło się sporo, co widać na zdjęciu, przeczekały też na bucie dość długo – bo około 3 tygodni.

Nie wiem czy to ze względu na to, że materiał na Stealth to nubuk i powinien być niemożliwy do usunięcia. I cieszę się, że się myliłem, bo mam buta, który wygląda po prostu … czysto.

I nie wiem też, czy w ten sam sposób nie zadziałałbym Creep lub Jason Mark, nie wiem, bo nie miałem w domu ani jednego, ani drugiego. Nie wiem też, czy nie zadziałałoby podobnie mydło z letnią wodą. Nie zmienia to jednak faktu, że wyczyściłem i jest super 🙂