Nie znałem tej historii, a uważam, że warto, w perspektywie tego, że już za chwilę na rynku pojawi się Nike Air Max Jewel Swoosh.

I to będzie story, które przedstawiły media zagraniczne, historia małego, wypukłego Swoosha. I nie myśl sobie, że ten logotyp pokazał się tylko na wspomnianych wyżej Air Max 1. To logo wędrowało przez najróżniejsze modele butów. Wędrowało przez kultowe modele butów, takie jak Cortez czy Air Force.

Do story.

Nike działa nostalgicznie i cofa nas do końcówki lat 90-tych i początku 2000, kiedy to po raz pierwszy pojawił się Jewel Swoosh. Data, którą warto zapamiętać, albo choćby poznać na chwilę, to rok 1997 i modele wspomniane już we wcześniejszym akapicie tego tekstu – AF1, Cortez i Air Max 1. Te trzy modele przynoszą bowiem sporo historii, fajnych wspomnień i mega dobrej zajawy w tym momencie.

Jewel Swoosh po raz pierwszy pojawił się na wspomnianych AF1 Low 20 lat temu. Był to znak, ponadczasowy, nowoczesny, znak łączący współczesność z historią Nike i modelu Air Force 1. Jewel, czyli po naszemu klejnot, to nazwa jasna i chyba nie trzeba jej wyjaśniać? Logotyp jest wypukły, ma rysy jakby był  kamieniem szlachetnym, oszlifowanym… no właśnie, klejnotem. Logo stworzył Sean McConnell – także współtwórca AF1 Mid.

I co ciekawe, Air Force 1 z logo Jewel były kochane przez wschodnie wybrzeże USA, gdzie na zachodzie rządził inny but z logo Jewel – Nike Cortez.

Radzki, a co z Nike Air Max 1? Pytam sam siebie i sam odpowiadam – podobno są na to tabletki. Ten but był kochany… w Europie. Bum, zero zaskoczenia. Bo to właśnie w Europie wychodził w wielu kolorystykach. Wszystkie – AF1, Cortez i AM1 – pojawią się w czerwcu 2017 roku. Po 30 latach od debiutu.