Młodzież się krzywi, ci którzy znają nieco ich historię, również mają jakąś opinię, ale odnoszą się do czegoś innego niż tylko wygląd. Generalnie ten but jest obrzydliwy tak bardzo, że wchodzi w sferę – są ładne, mają coś w sobie, generalnie całkiem mi się podobają. Tak, są aż tak obrzydliwe. Są też tak kultowe. Nike Air Max 95 obchodzą swoje 20-lecie, w związku z tym oto kilka faktów o AM 95, których nie znaliście.

Nazwa – wiecie, że do końcówki lat 90-tych Air Max 95 nie miały w swojej nazwie cyferek 9 i 5? Ta nazwa była nieoficjalna, tylko po to, aby odróżnić je od innych butów z rodziny Air Max. Oficjalnie na pudełku 95-ek była tylko nazwa – Air Max. Na tych z 1997 można było przeczytać nazwę Air Max SC (najpewniej od Sports Classic). Dopiero w 1999 roku na boxach pojawiły się znane doskonale teraz 95.

19972484415_85158e6c82_b_hwy1hg

7978022238_7a712e99d3_b_ddjrpq

10x w 20 lat – Oryginalna kolorystyka Neon, ta przypominająca poziomicę, została wydana 10 razy. Neon po debiucie w 1995 roku pojawił się także w 1997, 1998, 1999 (!), 2003, 2006, 2008, 2010, 2012 i 2015. Zmieniały się detale – np. zniknęły wstawki PSI, które pojawiły się dopiero w tym roku – ale but pozostawał ten sam. AM 95 wróciły niezwykle szybko, bo jak widzicie pierwsze wydanie retro pojawiło się już w 1997 roku (podobno wcześniej – na wiosnę 1996 – także pojawiła się partia 95-ek). To był bum? Wielki, AM1 po raz pierwszy wyszły w retro po ośmiu latach. AM 95 po kilkunastu miesiącach.

Resell – w połowie lat 90-tych kwitł rynek resellu w Japonii. Wiele osób przeszukiwało strychy, aby sprzedać swoje stare obuwie, ale po rynku krążyła też opowieść, że Air Jordan XI i Nike Air Max 95 można sprzedawać w dobrych cenach. W Tokyo te drugie sprzedawałī się niezwykle szybko i osiągały zawrotne ceny. Za kolorystyki OG trzeba było zapłacić nawet od 1000 do 3000 dolarów. Pamiętajcie, Air Jordan w tamtych czasach kosztował około 130 dolarów, więc przebitka była większa niż obecnie na Yeezy 350. Bum w Japonii ustał pod koniec lat 90-tych, a był wielki. 1036 par AM 95 w cenie około 250 dolarów, potrafiło rozejść się zaledwie w 3 dni. W tym momencie taka sprzedaż jednego modelu w jednym sklepie jest czymś niebywałym. Tak czy inaczej, AM 95 były ważnym punktem w historii resellu.

Tinker ich nie lubił – 95-ek nie projektował Tinker Hatfield i nie były to jego ulubione buty. Hatfield opuścił projekt Air Max w 1994 roku, a jego uwielbienie szło raczej w stronę AM 93. Tinker uważał, że projektant Sergio Lozano nieco zrezygnował z biegowego charakteru buta poprzez dość dużą i ‚napompowaną’ cholewkę, a but nie nadawał się do biegania. Buta nie lubił też Hiroshi Fujiwara. Czyli co, nie spodziewajmy się wersji HTM?

Przestępcy – lubili je za to przestępcy w UK. Odcisk buta był często widziany na miejscu zbrodni, kradzieży, etc. Jest specyficzny, więc był też łatwo rozpoznawalny. AM 95 nie był jednak ulubionym butem kryminalistów. Pierwsze miejsce zajmował Air Max LTD, drugie właśnie 95, a trzecie adidas Campus.

Piszczenie – nieznośny dźwięk wydawany przez AM95 podczas chodzenia (wiecie, czasami trafia to też do innych butów z poduszką Zoom lub Max kiedy ta złapie trochę powietrza), był powodem zamieszek w UK w 2000 roku. Zdenerwowani klienci reklamowali buty i chcieli otrzymać nowe. Sytuacja szybko zmieniła się w różnego rodzaju przepychanki. W efekcie ranny został policjant, a osiem osób zostało aresztowanych.

Hip-Hop – Przedstawiciele hip-hopu bardzo, ale to bardzo lubili i lubią AM 95. Śpiewał o nich The Game w kawałku Hate It or Love It i Dead oraz Red Nation, ale także Mighty Mi w Eastern Conference All Stars, Curren$y, czy Fabolous, który twierdzi, że ma Lambo Murcielago w pasującym do Neonów zielonym. Nosił je Big Pun, Ghostface, Reakwon, Fredro Starr, Lil Kim, Eminem, Warren G.

Komiksy – W tym miejscu mocna ciekawostka. Air Max 95 są niezwykle kultowym i mocnym butem w Japonii. W jednym z mangowych komiksów dla młodzieży bohater (nie mam pojęcia jaki) nosił parę 95-ek. Oczywiście, żeby uniknąć procesu, but na rysunku nieco różnił się od oryginału, ale wiadomo było, że chodzi o 95.

GTO-air-max-95-1_ds7mcf

AM2 – Podeszwa, która trafiła do Nike Air Max 95 pojawiła się też na podeszwie Air Max 2. Nie wiadomo jednak, czy technologia wsadzona do 95, miała być włożona do dwójek, czy był to tylko prototyp.

Sergio Lozano – wspomniany wyżej projektant 95-ek Lozano, był odpowiedzialny za kilka innych projektów w Nike. Pod jego pióro poszły takie buty jak ACG Air Mada, Air Max 2003. Lozano jest do dnia dzisiejszego także członkiem grupy kreatywnych, która odpowiada za największe innowacje Nike.

Dramat – AM 95 dostało suwak. Nie napiszę nic więcej, popatrzcie na foto.

KGrHqF_okE8_53tk6qBPVrn57g0w--60_57_ckxa47

Mniejszy dramat – była też taka wersja. Nieco lepsza niż ta z suwakiem, ale w dalszym ciągu WTF?!

img4717aa67zik9zj_h0d3gg

Podróbki butów – tak, tak, tak. Air Max 95 były bardzo chętnie podrabiane, a ‚modele’ pochodzące z Wietnamu czy Tajlandii można było kupić za kilka dolarów.

Gdzie kupić? OG kolorystyki dostaniecie np. tutaj.