Nie od dzisiaj wiadomo, że goście, którzy mają dostęp do produktu nie z pierwszej ręki, a jeszcze wcześniej, mają coś z Doktora Emmeta Browna i Marty McFly’a – z pewnością posiadają wehikuł czasu, który powoduje, że w ich zbiorach i sklepie z wątpliwą jakością towaru, znajdują się przedmioty wprost wyprzedzające swój czas.

Sklep, którego nazwę zobaczycie na zdjęciach poniżej wygląda ok, powołuje się na to, że robi dropshipping, ale BUM – nie dość, że ma ceny lepsze od hurtowych, to jeszcze w pełnej rozmiarówce, w palecie barw jak u Pharrella i to od ręki. Żyć nie umierać.

fake_alert_airmax2016_1

fake_alert_airmax2016_2

Klikam i natrafiam na to.

Jesteśmy największą dystrybucją obuwia w Polsce, wszystkie buty dostępne w Polsce na serwisach aukcyjnych gdzie wysyłka jest z zagranicy a dostawa to kilka tygodni pochodzą od nas, w sklepie mamy tylko 5-10% całej dostępnej oferty, jeżeli interesują cię inne marki takie jak Vans, Timberland, UGG, Converse, Reebok, Puma i inne których nie ma na sklepie napisz do nas a prześlemy ci ofertę.

Poważnie, nie dajcie się na to nabrać, żadna firma nie ominie swojego oficjalnego dystrybutora, bo jej się to po prostu NIE OPŁACA. Mamy więc prostą sytuację – bardzo prawdopodobne (wiecie czemu tak piszę:-)), że trafiliśmy na podróbki butów.

Aha i druga sprawa – Basket24.pl też nie wygląda ok. Przeklikajcie choćby kontakt – o nas.

Zobacz też: Trzecia część poradnika – jak uniknąć kupna podróbek