Czasem miło jest dokarmić swoje ego i zgnieść karalucha

large__11102242295-2

Trochę sobie ponarzekam.

Macie wokół siebie takich ludzi, którym najchętniej poderżnęlibyście gardło? Na chwilę zamienili się z internetowych klikaczy w rządnych żądnych krwi bestialskich morderców bez serca, sumienia dokonujących dzieła zniszczenia bez najmniejszego zastanowienia i z uśmiechem na twarzy?

Urodzi się taki, który generalnie mógłby trafić pod nóż Dextera, albo na celownik snajpera sił specjalnych. Taki robak, pierdolony, malutki, jebany uwierający kamyczek w bucie, którego akurat nie możecie rozwiązać, zdjąć i pozbyć się wkurwiającego nic nie znaczącego badziewia.

I uwiera, ciśnie, denerwuje, wpieprza się wszędzie gdzie się tylko da. Nie może taki kamień zająć się leżeniem na ziemi, albo karaluch chodzeniem po kanałach. Tak jak człowiek tego pokroju nie może zajmować się swoimi sprawami, musi wsadzić nos w twoje. MUSI, inaczej jest chory. I chodzi i truje i interesuje się rzeczami, które nie mają na niego wpływu, robi ci pod górkę.

Urodzi się taki pajac, albo pajacka, a powinno to być topione jak niechciane koty. Ludzkość powinna wynaleźć wpierdalaczometr. Dziecko byłoby poddawane testom jak bardzo wkłada nos w nie swoje sprawy i powinno być eksterminowane. Jak robaki.

Nie pcha to ludzkości do przodu, tylko zatrzymuje w miejscu. I najgorsze jest to, że nikt temu jednemu i drugiemu karaluchowi nie powiedział, że tak właśnie jest i powoduje to tylko wzajemne obrzucanie się błotem i problemy dla wszystkich stron. Ale … tak właśnie skonstruowany jest świat, tak na przykład pokazuje go serial House of Cards, doniesieniach z frontu, książek i filmów szpiegowskich, często opartych na faktach.

A psychologowie mówią, że koncentrowanie się na sobie jest oznaką wyższości. To znaczy, że cały pieprzony świat jest jednak niższy. Albo ktoś poważnie się myli i wywody, że masz być lepszy są gówno warte.

Ale … każdy, sportowiec, szpieg, biznesmen, nawet jak walczy, koncentruje się na sobie, na swoich celach, na rozwiązaniu swoich problemów, kłopotów i rozterek życiowych. Nie traci czasu i energii na pajaców i pajacki, które wtrącają się w jego sprawy, tylko idzie do przodu.

Mimo wszystko jednak, miłym gestem i prezentem dla własnego ego jest poderżnąć komuś gardło za to, że jest fiutem.

O autorze Zobacz wszystkie wpisy

Szczepan Radzki

Szczepan Radzki

Twórca treści. Dziennikarz. Entuzjasta komunikacji społecznej, promotor #jkdn i sneakerhead. Biegacz i golfista amator. Zakochany w rekreacji. Siódme poty pisarskie wylewa też tutaj - http://bit.ly/1vSJEbk i na TT (@szczepanradzki), a fotki pokazuję tu insta -> @szczepanradzki

2 CommentsDodaj komentarz

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *