Polak w LVMH to tak jak Kubica w F1, czyli krótka historia sukcesu

1

Poznajcie gościa, o którym w niedługim czasie będą pisały topowe portale w Polsce, Dzień Dobry TVN będzie robiło research na jego temat, Onet będzie dawał go na top, Gazeta Wyborcza przeprowadzi poważny wywiad na temat różnic pomiędzy poszetką, a butonierką, a już jest typowany do blogera roku. Blogerzy, hejterzy i #TypowiPolacy zaczną liczyć ile zarabia i oblewać go szlamem, bo robi coś, czego oni nie potrafią.

Ma 22 lata. Ewa Stepnowska, może mu powiedzieć – zazdroszczę. Nie wiecie kim jest Ewa Stepnowska? Dziewczyna trafiła z warszawskiej ASP do Marka Jacobsa. Była tam na stażu.

A Kuba? Nie był na stażu u Marka Jacobsa, tylko w Piazza Di Moda odpowiada za dział mody męskiej, a w butiku Tombolini doradza jak się ubrać prezesom banków, politykom, czy znanym sportowcom. To on powie Wam, że warto na nogi włożyć np. buty Yanko. Nie studiuje w Warszawie, ale we Wrocławiu na UE na kierunku Brand Management. Jest trzy lata młodszy od Stepnowskiej, ale w swojej branży nie ma równych. Olivier Janiak robi sobie z nim selfie, a jego blog – Gentlemenfashion.pl jest jednym z najlepiej czytanych w Polsce blogów o modzie męskiej.

Poznałem tą historię kompletnym przypadkiem. Siedzieliśmy na kawie. Ja z błyskiem w oku opowiadałem mu o Jordanach, on mi z podobnym ogniem o garniturach, koszulach i krawatach. Rozumiemy się, bo on grał w kosza, chodzi na mecze, a mój charakter zmusza mnie do posiadania w szafie stroju na kilka okazji.

I nie, nie jesteśmy szafiarkami czy tam szafiarzami. My nie kupujemy, nie wkładamy, nie przebieramy i nie błagamy firm, aby dawały nam gratisy, bo opiszemy to na blogu. O sobie mówił nie będę, ale wiem, bo znam go dość dobrze, że Kuba ma pasję i cele, które chce osiągać. I co najważniejsze wie jak to robić.

Kubą Roskoszem, bo o nim mowa, zainteresowały się cztery literki. LVMH.

1

Mówią Wam coś? A znacie takie marki jak Moet & Chandon, Dom Perignion, Mercier, Krug, Ruinart? To szampany. Może więcej i mi i Wam powie np. Hennessy. Lepiej, prawda? Jestem zwolennikiem whisky, a nie koniaków, ale wiem, że Hennessy to jeden z najlepszych tego typu trunków na  rynku. Belvedere? Wiadomo, wódka. Całkiem podobno niezła. Są i moi faworyci – Glenmoriange i Ardberg. Lecimy dalej. Christian Dior, Givenchy, Kenzo, Sephora, Tag Hauer, Zenith, Hublot, Bulgari i oczywiście Louis Vuitton.

Wiecie co łączy te marki? Wszystkie należą do grupy LVMH, czyli Lous Vuitton Moet Hennessy. Generalnie LVMH to jeden z największych producentów dóbr markowych. Inni to Kering, (wcześniej PPR – Pinault-Printemps-Redoute; czyli Gucci Yves Saint Laurent, FNAC, etc.), Prada i Richemont.

Kuba od tych pierwszych otrzymał jakiś czas temu informację, że jedna z bardziej znanych marek należąca właśnie do grupy LVMH interesuje się jego osobą, osiągnięciami i chętnie widzieliby go w swoim zespole.

Jeśli ktoś nie siedzi w świecie mody, to dla porównania. Zainteresowanie i ewentualną pracę Jakuba Roskosza w grupie LVMH jest porównywalne do gry Marcina Gortata w NBA, angażu Rafała Jucia (pierwszy scout z Polski w NBA, szeroko opisywana historia m.in. przez Gazetę Wyborczą, czy TVN) czy ścigania się Roberta Kubicy w F1, przewodniczenia Polski w Unii Europejskiej. Serio. To jest ten kaliber.

Aha, a w wolnym czasie gość biega i ostatnio zrobił np. maraton.

O autorze Zobacz wszystkie wpisy

Szczepan Radzki

Szczepan Radzki

Twórca treści. Dziennikarz. Entuzjasta komunikacji społecznej, promotor #jkdn i sneakerhead. Biegacz i golfista amator. Zakochany w rekreacji. Siódme poty pisarskie wylewa też tutaj - http://bit.ly/1vSJEbk i na TT (@szczepanradzki), a fotki pokazuję tu insta -> @szczepanradzki

6 CommentsDodaj komentarz

  • Można? Można! Gratulacje dla Jakuba i wytrwałości dla Szczepana, który też lada chwila zaskoczy wszystkich. To pewnik! Trzymamy kciuki Panowie! We Wrocławiu się dzieje :)

  • Chciałabym tylko zapytać, z czego wnioskuje Pan, Panie Szczepanie, że „szafiarki i szafiarze” nie mają pasji i celów, które chcą osiągnąć?
    Czy to dlatego, że nie interesują się nimi ludzie z LVMH?
    Deprecjonowanie jednych kosztem lansu drugich, tych z większym zamiłowaniem do „szlachetnych” marek, jest, delikatnie pisząc, niefajne.
    Oczywiście – to nic personalnego.
    Panu Jakubowi życzę wszystkiego dobrego na drodze, którą idzie do szczytu swoich marzeń.
    Nie przeszkadza mi to jednak życzyć tego samego tym, którzy nie mają w swoich szafach butów Yanko, niezależnie od powodów tego braku.
    Takiego spojrzenia życzę również Panu :).

    • Duży skrót myślowy wynikający z generalizacji obserwacji rynku w ostatnim czasie – miliard blogów ‚modowych’, które nie wnoszą nic (oczywiście moim zdaniem) oprócz próby wyciągnięcia darmowych produktów od danej marki, sklepu, etc.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *