Ale na raty piszę ten tekst. Miał się ukazać już wczoraj. W tym czasie pojawił się m.in. ten wpis.

Piotr Kraśko zaskarbił sobie wczoraj nienawiść większości sympatyków futbolu amerykanskiego w Polsce.

Nie będę wklejał materiału z wiadomości, bo mój blog, który odwiedzają miliony, nie będzie robił ruchu jakiejś stacji, której mądrala napisał to, co za chwilę przeczytacie, a drugi z uśmiechem na ustach przeczytał.

Kraśko po ośmiosekundowym materiale o SuperBowl, rzekł (parafrazuję)

– To teraz przejdźmy do sportu dla prawdziwych mężczyzn, gdzie nie ma chowania się za ochraniaczami.

Warsaw Sharks już zaproponowali prezenterowi, aby pojawił się na treningu i sam sprawdził jak bawią się nieprawdziwi mężczyźni. Na swój trening zaprosiły go także Warsaw Sirens. Kraśko źle trafił, bo uderzył w środowisko, które absolutnie nie boi się wyzwań. Na zaproszeniach na FB się nie skończyło, zostały też wysłane oficjalne listy, aby mieć pewność, że prezenter otrzyma korespondencję.

Powodzenia Piotrze. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia, o ile masz na  tyle odwagi, aby sprostać wyzwaniu. Bo co będzie? Śmierć, pogrzeb, żałoba w telewizji.

Zresztą polecam ostatni akapit z krótkiego wywiadu z Jędrzejem Steszewskim, prezesem PLFA w Rzeczpospolitej.

To kontuzjogenny sport?

Wszystko zależy od poziomu wytrenowania i przygotowania fizycznego. Inna sprawa, że gdyby nie było ochraniaczy i kasków, to na boisku padałyby trupy. Na początku ubiegłego wieku w USA futbol miał być zakazany, bo na boisku były wypadki śmiertelne. Od tamtej pory pojawiły się ochraniacze.

Oh tak, tekst miał być żartem – chujowym – bo prezenter TVP (i edytor) chciał płynnie przejść do sukcesu piłkarzy ręcznych.

Super. Cieszę się ze zwycięstwa ręcznych i zdobycia brązu, akurat z tych niszowych sportów (o tym dalej za chwilę), ten lubię najbardziej. Grają w niego twardziele, faceci maszyny, mają charaktery podobne do tych, które charakteryzują np. nowojorczyków, czy w ogóle mieszkańców wschodniego wybrzeża USA. Ale do cholery jasnej, ten mecz dla nieprawdziwych mężczyzn oglądało 115 milionów ludzi.

Ja wiem, że żyjemy w kraju, w którym dominantem są siatkówka, żużel, skoki narciarskie i piłka ręczna. Doceniam sukcesy wszystkich wyżej wymienionych. Doceniam, szanuję, toleruję i rozumiem dlaczego to te sporty są najpopularniejsze w tym kraju – bo odnoszą sukces. Tak byłoby też wszędzie indziej. Nie wpadłem i raczej nie wpadnę w XXX-manię. Po prostu nie przepadam za tymi dyscyplinami sportu.

I wybaczcie, powtarzam to dość często na głos, ale jeśli chodzi o aspekt globalny, to najpopularniejsze dyscypliny sportu w Polsce (piłka nożna jest poza nawiasem), to sporty niszowe. W dziesiątce od jakiegoś czasu znajduje się siatkówka, ale w mojej opinii głównie dzięki jej plażowej odmianie. Do tego żaden z zespołów w topie najbardziej wartościowych drużyn świata według magazynu Forbes  nie znalazł się tam dzięki sekcji siatkarskiej.

A do tego, cholera – skoki narciarskie czy żużel?

Dobra, nie będę przeciągał. Każdemu z wymienionych sportów można przyczepić coś, co powoduje, że będzie on wyglądał żałośnie. Każdy ma jednak swojego odbiorcę, a w Polsce do wielu z nich podchodzi się z pogardą, m.in. przez takie zachowania jak Piotra Kraśko. Lud potem powtarza jedną głupotę za drugą.

 

7 KOMENTARZE

    • tutaj tematem nie jest piłka ręczna. nikt nie wątpi, ze jest to twardy sport (sama w niego grałam). Chodzi o ignorancję dziennikarza. Myślę, że gdyby powiedział podobne słowa o hokeju/ lacrosse to odzew od zawodników byłby podobny
      zresztą błagam…piłkarze nożni grają w ochraniaczach na piszczele, ale akurat co do nich to można się zgodzić, ze to nie są PRAWDZIWI MĘŻCZYŹNI

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here