Ja wiem, że Ty wolisz w tym miejscu poczytać o premierach nowych bytów, ale w branży dzieją się rzeczy tak znaczące, że nie sposób o nich nie wspomnieć.

Olbrzymia sieć JD Sports, kupiła innego bardzo dużego gracza – Finish Line. JD Sports zapłaciło za rywala 558 milionów dolarów. JD Sports w 2016 roku stała się najlepszą firmą sprzedającą produkty sportowe w Wielkiej Brytanii.

Podobno Finish Line w USA miało straszne problemy i już jakiś czas temu mówiło się o przejęciu doskonale znanej sieci przez Sports Direct International. Sprawy przybrały jednak zupełnie inny obrót, a Finish Line zdecydowało się na zupełnie inny ruch.

JD Sports i Sports Direct International to konkurenci, ta druga marka jest właścicielem m.in. Everlasta, Lonsdale czy Slazenger. Dlaczego jednak Finish Line podjął decyzję o sprzedaży do JD Sports? Marka podobno podziwia od dawna to, co robi JD i jakie ruchy wykonuje na rynku sportowo-sneakersowym i w jaki sposób pozycjonuje marki premium. Ważnym czynnikiem w decyzji Finish Line jest także to, jakie doświadczenia zakupowe oferuje swoim klientom JD Sports. Obie marki mogą wywołać duży bum na rynku. Finish Line doskonale współpracuje z dużymi brandami, JD Sports jest skoncentrowane w pewnym stopniu na odzieży i sprzedaży online, które to doświadczenia ma przenieść do FL. Takie połączenie daje niebywałe możliwości i przewagę konkurencyjną.

Deal nie jest jednak pewny, ale ciekawe jest to, że zarówno Finish Line jak i JD Sports już odnotowują pozytywne efekty samych plotek. Akcjonariusze zacierają ręce. Akcje Finish Line po pierwszych doniesieniach Bloomberga o sprzedaży skoczyły o astronomiczne 31%, JD Sports o 1,5%.

Pytanie tylko, czy JD Sports nie podzieli losu innych marek z Wysp, które po sukcesie na własnym podwórku zdecydowały się na ekspansję na rynek USA, a następnie, po kilku latach szybko się z niego wycofały. Takimi markami były choćby Marks & Spencer Group Plc i Tesco Plc. Na ścianę z cyklu fashion tastes i bardziej wymagającego rynku, natknął się też Primark.