Dawno nie pisałem o Fake Alert i sklepach, które pojawiają się na rynku, aby naciągnąć mniej ogarniętych w temacie podróbek ludzi.

Całe szczęście w naszym środowisku jest cała armia ludzi, którzy przeczesują internet, poświęcając swój własny czas i znajdują te perełki z podróbkami butów. Za to, zarówno ja, jak i wszyscy, którzy nie mają pewności co do oryginalności obuwia, serdecznie Wam dziękujemy.

I tak na marginesie, wszystkie komentarze twierdzące, że w sklepach, które wskazujemy, towar jest ok, to najpewniej wynajęte przez te sklepy osoby, które mają ratować ich reputację i przekonać kilka osób do zakupu. Nie wierzcie w to, my naprawdę wiemy, kto sprzedaje podróbki, a kto nie.

A teraz do konkretu. Oto trzy sklepy z podróbkami, których należy unikać i w których natniesz się na oferty nie mające sensu. I wiesz dlaczego nie linkuję, tylko wymieniam nazwy.

Sprawdzonysklep – tak, sprawdzony. Sprawdziliśmy, a tam np. wszystkie kolorystyki Yeezy Boost 350V2, w tym Beluga, białe, które jeszcze nie wyszły i … Oreo nazwane Model 3 i to za 399 PLN. Rozumiem, nie sprzedają się, trzeba wyprzedać. Są też 350 Pirate Black i to jeszcze o stówę  taniej – 299 PLN. A potem trafiamy na adidas Ultra Boost x Solebox. Te, jedne z najbardziej pożądanych w tym bzdurnym sklepie można kupić za 399 PLN. A Ty przepłacasz, albo modlisz się do 900 Euro. Omijajcie to szerokim łukiem.

Emodneobuwie – tu nie ma nic specjalnego, oprócz Huarache w niby dobrych cenach. Ale po prostu nie, uwierz mi, jak dobrze by to nie wyglądało, sklep jest bullshitem. Pierwszy przykład z brzegu, AF1 Flyknit za 224,99 – ehe. na pewno. Poza tym, kontakt, brak jakichkolwiek informacji na temat sklepu. Omijaj.

Sportowebuty – sportowe, ale i podrabiane. Czwórki Toro w ofercie? Nie ma ich na rynku, pomijam już cenę. I tak dalej. Szkoda marnować kliki klawiatury.

I pamiętaj o ogólnych zasadach postępowania.

Jak odróżnić podróbki od oryginału vol.3: nowe ogólne zasady