Fake Alert: Dopekicks, na pewno nie dope

Twórca treści. Dziennikarz. Entuzjasta komunikacji społecznej, promotor #jkdn i sneakerhead. Biegacz i golfista amator. Zakochany w rekreacji. Siódme poty pisarskie wylewa też na TT (@szczepanradzki), a fotki pokazuję tu insta -> @szczepanradzki

Dodaj komentarz

Comment as a guest.

  1. Zamówiłem od nich nike huarache, dostałem paragon i oryginalne pudełko. Byłem w footlocker sprzedawcy potwierdzili oryginalność, w dodatku na parach w footlokerze było dużo więcej kleju niż na tych z dopekicks wiec pieniadze w kieszeni zostaly a buty po 3 miesiacach dalej wygladaja solidnie. Dodam tylko, że w runcolors.pl rozerwała mi się siateczka po dwóch tygodniach a gwarancja przez ich pseudoznawców odrzucona – totalna kpina !

    1. Chce tez kupić nike huarache z tego sklepu ale zdania sa różne i nie wiem czy sie nie nadzieje na podróbki..

  2. Skoro strona sprzedaje podróby to dlaczego jeszcze w ogóle istnieje?! Przecież ktoś kto został oszukany już dawno poszedłby na policję a wtedy strona przestałaby istnieć, dlaczego więc tak się nie stało? Może dlatego że na stronie sprzedawane są oryginalne buty?

Read Next

Sliding Sidebar

Kim jestem.

Twórca treści, dziennikarz. Entuzjasta komunikacji społecznej i kontrastów. Autor bloga kolekcjonerbutow.pl, promował wiele inicjatyw związanych ze światem sneakersów oraz streetwearu. Zakochany w szeroko pojętej rekreacji i sporcie – wychowany na koszykówce. Uwielbia limitowane edycje nie tylko butów. Entuzjasta podróży, książek, patrzę na świat inaczej. Degustuję alkohol, szwędam się po knajpach, piję dobrą kawę i uważam, że nie ma nic cenniejszego niż przeżycia.

Znajdź mnie w social media

Facebook

Newsletter